Aigner pozostawała pod ogromną presją, szczególnie ze strony opozycji, która twierdziła, że działania Aigner, mające na celu zażegnanie kryzysu, są zbyt wolne i niezdecydowane. Aigner powiedziała, że potrzebni są liderzy regionalni, którzy pomogą wprowadzić jej 10 stopniowy plan, gdyż konsumenci domagają się konkretnych rozwiązań.

Ważne jest, że podczas dzisiejszego spotkania poczyniliśmy duże postępy. Pozwoli to uporać się z kryzysem i wprowadzić środki zapobiegające podobnym incydentom w przyszłości. Wynikiem będzie stopniowa poprawa bezpieczeństwa żywności w kraju – powiedziała Aigner.

Aigner oceniła w środę, że zanieczyszczenie pasz dla zwierząt dioksynami mogło być efektem działania z premedytacją. Sprawcy byli i są pozbawieni skrupułów - powiedziała w Bundestagu. Według Aigner władze wyciągną konsekwencje z afery dioksynowej, która wybuchła w Niemczech na początku stycznia. Minister zapewniła, że nie dostrzega obecnie bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia konsumentów w związku ze skandalem. Tylko w nielicznych próbkach jaj i mięsa stwierdzono wyższą niż dopuszczalna zawartość rakotwórczych dioksyn. W związku z aferą dioksynową, w całym kraju zamknięto około 5000 gospodarstw, z czego na 900, głównie w Dolnej Saksonii, nadal nałożony jest zakaz handlu.