Wykorzystanie tych zwierząt okazało się konkurencyjne dla technicznych i chemicznych metod walki ze szkodnikami w szkółkach, które są bardzo drogie i nie zawsze skuteczne. Tymczasem dzik przez kilka godzin potrafi spenetrować teren od 5 do 10 arów. Wybiera głównie pędraki z różnej głębokości gleby.

Cztery lata temu leśnicy z Rzepina zaczęli wykorzystywać w walce ze szkodnikami pustoszącymi nasadzenia w szkółkach specjalnie wytresowanego dzika.

Pionierem był odyniec o imieniu Malutki, będący krzyżówka dzika ze zwykłą świnią. Obecnie zwierzę waży 150 kg i jest na "emeryturze". Jak przyznał Bocheński, praca z tak dużym okazem nie należała to łatwych i bezpiecznych zajęć.

Dziki w naturalnym środowisku znacznie ograniczają liczbę larw szkodników niszczących przede wszystkim młode drzewa i ich sadzonki. W ich poszukiwaniu ryją w ziemi i ściółce wybierając smakowite dla nich kąski. Miejsca gdzie szukały larw to buchtowiska.

Główne szkodniki występujące w leśnej glebie, które zjadają dziki, to pędraki różnych chrabąszczy, takich jak majowy czy ogrodnica i turkuć podjadek. Potrafią one żyć ukryte w ściółce i glebie przez kilka lat. W tym czasie intensywnie odżywiają się korzonkami małych sadzonek i skutecznie je niszczą.

Źródło: PAP