Coraz częściej z różnych mediów dobiegają do nas informacje o chelatach – suplementach  mineralnych dla ludzi. Jednak te substancje nie wzięły się znikąd. Związki organiczne mineralne w postaci chelatów dla zwierząt gospodarskich w tym trzody chlewnej cieszą się na zachodzie dużym powodzeniem i powoli zdobywają coraz większe zaufanie krajowych producentów świń.

Według prawa paszowego UE do użytku zostały dopuszczone dwa rodzaje organicznych mikroelementów różniące się substancją przenoszącą mikroelementy. Tymi związkami mogą być hydrolizowane białko sojowe lub jeden z aminokwasów, czyli glicyna.

W wielu badaniach naukowych z całego świata wykazano, że nawet częściowe zastąpienie nieorganicznych mineralnych dodatków paszowych (cynku, manganu czy też miedzi) dla trzody chlewnej na dodatki organiczne tych minerałów w postaci chelatów spowodowało, że u loch zwiększyła się liczba żywych płodów, a zmniejszyła się liczba zamarłych zarodków (do 30 dnia po zapłodnieniu). To pozytywnie wpłynęło na ilość żywo urodzonych prosiąt w grupie loch żywionych z dodatkiem chelatów w porównaniu do grupy żywnionej dodatkami nieorganicznymi, związków minerałów w postaci soli.

Z kolei dodatek do paszy organicznych form żelaza w diecie loch luźnych i prośnych doprowadził do zwiększenia masy urodzeniowej prosiąt oraz zmniejszył odsetek upadków prosiąt w okresie od porodu do odsadzenia. Podobał się artykuł? Podziel się!