PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Odstrzelono siedem żubrów w Puszczy Boreckiej

Autor: PAP

Dodano: 21-01-2014 09:44

Tagi:

Myśliwi odstrzelili 7 żubrów z zagrody pokazowej w Borkach, ponieważ jedno zwierzę było chore na gruźlicę - poinformowała prof. Wanda Olech-Piasecka. Powiedziała, że zabicie całego stada było jedynym sposobem na wyeliminowanie tej choroby z Puszczy Boreckiej.



Jak poinformowała prof. Wanda Olech - Piasecka ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, przewodnicząca m.in. Stowarzyszenia Miłośników Żubrów, ostatnie żubry z zagrody pokazowej w Borkach zostały odstrzelone w ubiegłym tygodniu. W sumie ubito tam siedem sztuk.

Zagroda pokazowa żubrów w Puszczy Boreckiej jest popularnym miejscem wśród turystów. Olech-Piasecka zapewniła jednak, że chociaż jednym ze sposobów przenoszenia gruźlicy jest droga kropelkowa, to ludzie, którzy oglądali latem żubry w Borkach, nie muszą się obawiać. "Nie ma takiej możliwości, by oglądający +załapali+ gruźlicę od żubra" - podkreśliła.

Ognisko gruźlicy w stadzie w Borkach na Mazurach wykryto w ostatnich miesiącach. Wtedy trafiły tam dwa żubry ze stada w Smardzewicach. Nic jednak nie wskazywało na to, że są chore. "Nabraliśmy podejrzeń, gdy w Smardzewicach padł żubr, a badania wykazały, że był chory na gruźlicę" - powiedziała Olech-Piasecka. Dodała, że żubry, które trafiły na Mazury, miały w Smardzewicach kontakt z chorym zwierzęciem. Dlatego zdecydowano o odstrzale dwóch żubrów przywiezionych ze Smardzewic do Borek, a ich tkanki wysłano do badań. Po kilku tygodniach naukowcy otrzymali wyniki, które potwierdziły, że jeden z zabitych w Borkach żubrów także miał gruźlicę i mógł zarażać inne żubry.

- W tej sytuacji uznaliśmy, że trzeba wyeliminować wszystkie zwierzęta, które miały kontakt z tym chorym, czyli te żubry, które były w zagrodzie pokazowej. To nie była łatwa decyzja, ale konieczna dla dobra całego stada żubrów z Puszczy Boreckiej - powiedziała Olech-Piasecka i dodała, że żubry z Puszczy Boreckiej nigdy dotąd nie chorowały na gruźlicę. W puszczy tej stado żyjących wolno żubrów liczy ok. 95 sztuk.

- Nie było innego sposobu wyeliminowania tej choroby w Puszczy Boreckiej. W naturze, gdy mamy do czynienia z ogniskiem gruźlicy, także eliminujemy chore zwierzęta. Chodzi o to, by choroba nie przeniosła się do stada, które w tym wypadku chodzi wolno po puszczy i jest w doskonałej kondycji - powiedziała profesor. Dodała, że zwierzęta, które nie przyjechały ze Smardzewic, zabito prewencyjnie. To, czy były chore na gruźlicę okaże się za kilka tygodni, gdy nadejdą wyniki szczegółowych badań laboratoryjnych.

Olech-Piasecka przyznała, że chory żubr ze stada w Smardzewicach trafił do zdrowego stada w Borkach, ponieważ nikt nie miał świadomości tego, że zwierzę jest chore. Nie badano go ani pod kątem gruźlicy, ani innych chorób zakaźnych. Profesor powiedziała, że badania takie były dotąd wykonywane jedynie tym żubrom, które wyjeżdżały z polskich stad za granicę; te, które trafiały do polskich stad, nie były badane ze względów finansowych.

- Aby pobrać materiał do badań, należy żubra uśpić. Koszt takiej operacji i badań to 2,5 tys. zł - powiedziała Olech-Piasecka. Zapowiedziała, że po incydencie w Borkach zdecydowano, że od tej pory każdy żubr przewożony do innego stada - także na terenie kraju - będzie badany. "Nie wiem jeszcze, skąd będziemy na to brać pieniądze, ale trzeba wyciągnąć wnioski z tego, co się stało - zaznaczyła.

Wojewódzka konserwator przyrody w Olsztynie Maria Mellin zapewniła, że zostaną zaostrzone zasady sanitarne w pobliżu zagrody pokazowej żubrów; m.in. pojawią się tam maty dezynfekujące, przez które będą musieli przechodzić turyści. - A sama zagroda, w której przebywał chory żubr, zostanie odkażona, gdy będą ku temu odpowiednie warunki pogodowe - zaznaczyła.

Od wielu lat Borki są jedynym miejscem w Polsce, gdzie starych i chorych żubrów nie zabijają leśnicy. Tzw. odstrzały eliminacyjne są sprzedawane; w zależności od wielkości poroża żubra, odstrzał taki kosztuje od 2 tys. euro w górę, nawet do ok. 9-10 tys. euro. Kilka lat temu z takiej możliwości skorzystał król Hiszpanii Juan Carlos. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży odstrzałów są przeznaczane m.in. na zimowe zapasy pokarmu dla żubrów, ponieważ zwierzęta te są dokarmiane.

W rozmowie z Mellin powiedziała, że komisja zaleciła leśnikom z Borek, by tegoroczny odstrzał żubrów z zagrody wykonali we własnym zakresie, bez odsprzedawania ich myśliwym z zewnątrz. Nadleśniczy Nadleśnictwa Borki Piotr Gawrycki odmówił w poniedziałek rozmowy na ten temat.

W Polsce żyje ok. 1,3 tys. żubrów - m.in. w Bieszczadach i na Podlasiu. Zdaniem Olech-Piaseckiej hodowle polskich żubrów powinny być mniejsze liczebnie, ale za to powinna wzrosnąć liczba miejsc, w których one żyją. - Zamierzamy się ubiegać o środki na to, by żubry żyły także w tych częściach kraju, gdzie dotąd ich nie ma. Będziemy musieli do tego przekonać wiele osób, m.in. leśników, ale mamy nadzieję, że nam się do uda - wskazała.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 23.20.223.212
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!