PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Organizacja pracy w pasiece stacjonarnej

Organizacja pracy w pasiece stacjonarnej

Autor: Dr inż. Maciej Winiarski, „Pasieka” 1/2012

Dodano: 11-01-2012 10:43

Tagi:

W Polsce i na świecie zawsze będzie istniała duża grupa pszczelarzy gospodarujących w pasiekach na stałe usadowionych w określonych miejscach. Dla przykładu w najbardziej gospodarczo rozwiniętym kraju świata, w Stanach Zjednoczonych, znajdujemy ok. 5000 pszczelarzy zawodowych, którzy wykorzystując pożytki jakie im oferują farmerzy wędrują wzdłuż i wszerz całego kraju, niekiedy zmieniając 18 razy miejsce tymczasowego pobytu swoich pasiek (migratory beekeeping).



Na tę stosunkowo niewielką liczbę pszczelarzy przypada ogromna grupa amatorów, którzy są dzieleni jeszcze na dwie grupy: uprawiających pszczelarstwo jako dodatkowe zajęcie po pracy zawodowej (sideline) i tych ludzi jest tam ponad 100 tys. oraz hobbyści. Ci ostatni nie podlegają obowiązkowi zbierania danych statystycznych; są to właściciele bardzo małych pasiek (1-5 rodzin).

Podobna struktura pszczelarstwa występuje również w Polsce. Obok ok. 1000 pszczelarzy zawodowych posiadamy ponad 40 tys. „armię” mniejszych pszczelarzy, z których większość gospodaruje w pasiekach na stałe posadowionych w określonych miejscach. Dlatego warto – na przykładzie pasieki Autora artykułu – pokazać takie elementy organizacji pracy w pasiece stacjonarnej, które przynajmniej w części ułatwiają prace na pasieczysku. Ta ostatnia uwaga jest istotna, ponieważ w treści artykułu nie znajdą się kwestie związane z zapleczem każdej pasieki, tzn. nie będzie opisywany proces pozyskiwania miodu i magazynowanie produktów pszczelarskich. W związku z tym, że w świecie tak ogromnie skomercjalizowanym, przedstawiany materiał fotograficzny starannie będzie pomijał pokazywania narzędzi i maszyn specjalistycznych celem zachowania jak najdalej bezstronności artykułu (unikanie mimowolnego reklamowania tych produktów), a pokazane będą tylko narzędzia przeznaczone dla zupełnie innych celów, a użyte w pszczelarstwie. Niemniej jednak w fabule słownej nie da się uniknąć opisów funkcjonowania narzędzi specjalnie wyprodukowanych dla pszczelarstwa.

W tym artykule kolejno zajmiemy się: rosnącym znaczeniem dla zdrowia pszczół prowadzenia gospodarki rotacyjnej, łapaniem i zagospodarowaniem roi, pozyskiwaniem wosku i dezynfekcją ramek, jesiennym leczeniem pszczół i bezpieczeństwem osób najbliższego otoczenia (członków rodziny i sąsiadów).

Gospodarka rotacyjna w pasiece stacjonarnej

Istotą gospodarki rotacyjnej jest wiosenne tworzenie odkładów z odebranych rodzinie macierzystej ramek z czerwiem krytym (zabieramy ok. 60% samic Varroa d. ukrytych pod zasklepami komórek), poddanie młodych matek, następnie przeleczenie odkładów i sprzedaż tych odkładów lub łączenie odkładów z najsłabszymi rodzinami w pasiece. Z powyższego skrótowego opisu czynności wynika, iż często musimy przemieszczać ule w pasiece. W związku z tym, że w pasiekach stacjonarnych często posiadamy ule tradycyjne, drewniane to są one dość ciężkie. Do tego musimy dodać jeszcze ciężar ramek z pszczołami i miodem, to okazuje się że pszczelarz bez pomocy drugiej osoby nie jest w stanie przemieścić żadnego ula w inne miejsce. Problem ten rozwiązuje wózek dwukołowy przeznaczony do przewożenia worków lub niewielkich paczek (fot. 1.).
W celach demonstracyjnych powyższe zdjęcie zostało wykonane na części gniazdowej pustego ula, lecz warto podkreślić, że Autor przemieszcza po całym pasieczysku ule z żywymi pszczołami, a także kompletne puste ule. Wózek ten ponadto służy do podwożenia transportówki w czasie przeglądów. Dzięki temu, wyjęte na chwilę ramki nie są stawiane obok ula tylko wkładane do transportówki, przez co unikamy rabunków. Jest to szczególnie ważne w okresach bezpożytkowych. Przy przewożeniu uli z żywymi pszczołami należy nieco spuścić powietrze z kół, tak aby na nierównościach terenu opony łagodziły wstrząsy. Pamiętać też należy, że przedłużenie części nośnej wózka zmniejsza jego ładowność z nominalnej 150 kg do ok. 70 kg. Takie są prawa fizyki, ale ta zmniejszona ładowność wózka dla potrzeb gospodarki pasiecznej jest wystarczająca.

Gospodarka rotacyjna zmusza pszczelarzy do częstego przestawiania uli, również w pasiekach stacjonarnych. Dlatego, często stosowane stojaki pod ule nie zdają egzaminu. Oczywiście, ule bardzo lekkie (styropianowe) wymagają przymocowania do podłoża lub obciążenia dachu ula, bo silny wiatr może poprzewracać ule. W pasiekach stacjonarnych jednak najczęściej mamy do czynienia z ulami o budowie tradycyjnej i tutaj nieodzowne są stojaki składane. Ponieważ skonstruowane są na zasadzie krzeseł składanych, to w magazynie zajmują mało miejsca, a na pasieczysku łatwo je ustawić na nowym miejscu (fot. 2. i 3.). Oczywiście, wymiary takiego stojaka muszą być dostosowane do wymiarów dennicy określonego typu ula.

Należy jeszcze wspomnieć o wózku pasiecznym, służącym do przewożenia ramek z pasieki do pracowni pszczelarskiej i odwrotnie. W okresie karmienia pszczół, może służyć również do rozwożenia po pasiece syropu. Taki wózek bardzo ułatwia pszczelarzowi pracę. Typowych wózków i „samoróbek” jest bardzo wiele, także nie ma potrzeby dalszego rozwijania tego tematu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

MULTIMEDIA

×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.0.22
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!