Przewiduje on objęcie ochroną zasobów genetycznych 13 ras owiec: wrzosówki, świniarki, owce olkuskie, polskie owce górskie odmiany barwnej, merynosa odmiany barwnej, polskie owce nizinne odmiany uhruskiej, owce wielkopolskie, polskie owce nizinne odmiany żelaźnieńskiej, korideil, owce kamieniecki, owce pomorskie, cakle podhalańskie i merynosy polskie w starym typie. Planuje się objąć dopłatami łącznie 31 500 owiec wszystkich tych ras, a całkowity budżet na to przeznaczony wyniesie w całym okresie obowiązywania programu ponad 10 mln zł. Daje to dopłatę 330 zł do jednej owcy. Ponadto, obok bezpośredniego wsparcia dla tej grupy zwierząt gospodarskich, rolnicy przystępując do programu rolnośrodowiskowego mogą w pośredni sposób zwiększyć dochody w gospodarstwach owczarskich poprzez włączenie się w inne działania programu, które są powiązane z wypasem zwierząt, gdzie stawki wynoszą od 300 do nawet 1200 zł na hektar.
Jest także płatność paszowa w ramach dopłat bezpośrednich. Przewiduje ona wyższe stawki płatności do użytków zielonych w gospodarstwach utrzymujących między innymi owce. Dopłata paszowa jest uzupełnieniem płatności podstawowej, która na ten rok została ustalona na 79,92 euro na hektar. Ocenia się, że dopłata paszowa wyniesie około 100 euro na hektar.
Jest także możliwość uzyskania sporych pieniędzy w ramach dofinansowywania przez UE grup producentów rolnych. W budżecie PROW przewidziano na to prawie 500 mln zł. Gdzie tu miejsce dla owczarzy? Nie trzeba tworzyć nowych grup, wystarczy dostosować statuty regionalnych związków hodowców owiec do ustawy o grupach producentów rolnych oraz do ustawy na podstawie której będzie wybrana forma pomocy prawnej działalności grupy. Związki będą wtedy mogły starać się o wpis do rejestrów grup producentów, prowadzonych przez marszałków województw. Ministerstwo rolnictwa jako przykład podaje organizację grupy plantatorów liści suszonych tytoniu. Powstała ona bowiem w ramach okręgowych związków plantatorów tytoniu. W podobny sposób możliwa jest organizacja związków branżowych zajmujących się hodowlą owiec. Idą zaś za tym niemałe pieniądze. Wysokość pomocy w kolejnych pięciu latach wyniesie odpowiednio: 5 proc., 5 proc., 4 proc., 3 proc. i 2 proc. wartości produkcji sprzedanej dla grup, które rocznie sprzedają produkty o wartości nieprzekracającej milion euro, a dla większych grup: 2,5 proc., 2,5 proc., 2 proc., 15, proc. i 1,5 proc.
Źródło: "Farmer" 18/2007
















