W przyszłym roku zacznie obowiązywać ustawa o paszach. Zawarte w niej przepisy zakazują stosowania roślin transgenicznych w żywieniu zwierząt. To przyniesie fatalne skutki dla całej branży. Stąd decyzja o zaskarżeniu ustawy.

Leszek Kawski, Krajowa Rada Drobiarstwa: - Zaskarżamy artykuł 15, ustęp 1, pkt. 4, który mówi o zakazie wprowadzania do pasz surowców genetycznie modyfikowanych.

Tym bardziej, że Unia wypowiedziała się już w podobnej sprawie na korzyść zwolenników GMO. Europejski Trybunał Sprawiedliwości jednoznacznie stwierdził, że ustanowienie w Austrii „stref wolneych od GMO” jest sprzeczne z prawem unijnym. To zdaniem drobiarzy, dobry moment na próbę zmiany ustawy.

Leszek Kawski, Krajowa Rada Drobiarstwa: - Myślę, że jest to wyraźny sygnał dla rządu polskiego, żeby się nad tym zastanowić i wycofać.

Rząd jest jednak wciąż nieugięty. Wyklucza także możliwość opóźnienia wejścia ustawy w życie.

Jan Krzysztof Ardanowski, wiceminister rolnictwa: - Polski przemysł paszowy może produkować doskonałej jakości pasze po rozsądnych, niezbyt wysokich cenach bez udziału soi modyfikowanej, dlatego nie widzę potrzeby zmiany stanowiska rządu w tym zakresie.

Wszystko wskazuje na to, że spór skończy się w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości. Drobiarze mają nadzieję, że Bruksela nie dopuści do wejścia ustawy w życie.

Źródło: Radosław Bełkot/Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!