Komitet chce także, by można było w Polsce uprawiać rośliny modyfikowane (GMO) zaakceptowane przez Komisję Europejską.

"Polska, będąc członkiem Unii Europejskiej oraz sygnatariuszem umów międzynarodowych (WTO), jest zobowiązana przestrzegać tych praw" - napisano w stanowisku KIG. W opinii tej organizacji, wykorzystanie inżynierii genetycznej służy ulepszaniu organizmów i decyduje o postępie cywilizacyjnym rozwiniętych krajów świata.

Komisja Europejska dopuszcza stosowanie modyfikowanej śruty rzepakowej w paszach. Zezwoliła także na uprawę niektórych gatunków zmodyfikowanej kukurydzy.

"Ekspertyzy wskazują na to, że w najbliższych 10 latach nastąpi radykalny wzrost zużycia surowców roślinnych modyfikowanych. Dlatego niezbędna jest długookresowa i kompleksowa strategia rządu w zakresie wspierania rozwoju produkcji oraz przetwórstwa tych surowców" - napisano w stanowisku.

Komitet Rolnictwa KIG jest zdania, że dopuszczenie do obrotu i upraw roślin GMO jest warunkiem osiągnięcia zrównoważonego bilansu zbóż, rzepaku i buraków cukrowych.

Uważa także, że argumentem za stosowaniem roślin GMO jest opinia Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa (EFSA ), iż nie stwierdzono żadnego zagrożenia ze strony GMO dla zdrowia ludzi.

Polska była dotąd przeciwna zarówno wprowadzeniu upraw roślin genetycznie modyfikowanych, jak i stosowaniu pasz GMO. Zakazy zostały wprowadzone w formie przepisów ustawowych. Także nowy minister środowiska Maciej Nowicki jest przeciwny wprowadzeniu GMO do upraw. Jego zdaniem, ingerencje genetyczne są nieprzewidywalne w skutkach. Podczas wtorkowego spotkania z senatorami minister argumentował, że w Polsce i w Europie jest nadprodukcja żywności i nie ma potrzeby stosowania GMO.

Źródło: PAP