W Polsce głównym surowcem do produkcji bioestrów jest olej rzepakowy. Dlatego ostatnio rolnicy sieją coraz więcej rzepaku, rozwija się technologia głębokiego tłoczenia oleju „na zimno”, a na rynku pojawia się coraz więcej makuchu rzepakowego, będącego produktem ubocznym przy pozyskiwaniu oleju.
Ze względu na zawartość białka i tłuszczu makuch rzepakowy może być dobrym zamiennikiem importowanej śruty sojowej. Ocenia się, że wykorzystanie makuchu rzepakowego na cele paszowe może w przyszłości ograniczyć nasz import soi nawet o 30–40 proc. – do 500–600 tys. ton rocznie. Prof. Juliusz Strzetelski z Instytutu Zootechniki uważa, że możliwe jest zwiększenie zużycia makuchu rzepakowego na cele paszowe poprzez zastosowanie takich technologii, jak ekstrudowanie i ekspandowanie. Dzięki nim można uzyskać paszę o zwiększonej wartości pokarmowej, gdyż zmniejsza się zawartość czynników antyżywieniowych oraz zwiększa się strawność węglowodanów strukturalnych i skrobi. Ma to szczególne znaczenie w żywieniu świń i drobiu, które są bardziej wrażliwe na czynniki antyżywieniowe niż bydło.

Makuch rzepakowy z nasion rzepaku dwuzerowego, uzyskany bezpośrednio po ich odolejeniu (tzw. surowy makuch rzepakowy) może być także wykorzystany (po uprzednim rozdrobnieniu), chociaż w ograniczonej ilości, w żywieniu świń i drobiu jako uzupełnienie energetyczno-białkowe mieszanek. Ale ze względu na specyficzną budowę przewodu pokarmowego i swoiste procesy trawienne u bydła taki makuch rzepakowy powinien być przede wszystkim użyty jako składnik dawek pokarmowych lub mieszanek treściwych dla tej grupy zwierząt.

Oprócz makuchu rzepakowego produktem ubocznym przy produkcji biopaliwa z nasion rzepaku jest również gliceryna. Nie mamy jednak zbyt wielu badań, jaką przydatność jako pasza ma taka surowa gliceryna. Na pewno może być ona dobrym źródłem energii dla krów wysoko mlecznych, szczególnie w okresie okołoporodowym. Dodatek 5 proc. gliceryny do pasz dla drobiu zwiększał udział mięsni piersiowych w tuszkach. Warto więc ten surowiec dokładnie przebadać.

Produkcja bioetanolu w gorzelniach daje wzrost ilości produktu ubocznego, jakim jest świeży wywar gorzelniczy. Zagospodarowanie wywaru przez gorzelnie jest bardzo trudne, ponieważ nie mają one zwykle zwierząt. Nabywcami świeżego wywaru mogą być jedynie rolnicy, mający gospodarstwa w niedalekiej odległości od gorzelni.