Suche wysłodki buraczane są łatwiejsze i tańsze w transporcie, gdyż zawierają 90 proc. suchej masy, podczas gdy w wysłodkach prasowanych jest tylko 20 proc. suchej masy. Są też prostsze w zadawaniu i magazynowaniu. Podczas ich przechowywania straty są więc znacznie mniejsze niż podczas przechowywania wysłodków prasowanych. Te wszystkie zalety mają także melasowane wysłodki buraczane jako pasza przydatna w żywieniu bydła mlecznego w całym okresie laktacji.

Ich recepturę opracowano w Wielkiej Brytanii, a samej paszy dano słodką nazwę Tofi. Zalety melasowanych wysłodków buraczanych jako paszy potwierdziły badania przeprowadzone przez zespół profesora Macieja Kowalskiego z Akademii Rolniczej w Krakowie i liczne już doświadczenia hodowców bydła. Tofi można zaliczyć do pasz energetycznych, gdyż zawiera 7,5 MJ energii netto laktacji w 1 kg suchej masy. Jest to więc doskonała pasza energetyczna dla przeżuwaczy, zwłaszcza dla krów mlecznych.

Dlaczego energia jest tak ważna w dawce pokarmowej i jakie są jej źródła? Częste są problemy żywieniowe u krów przebywających na pastwisku. Dawka oparta na młodej zielonce zawiera duże ilości białka. Rozkładają się one w żwaczu do amoniaku, którego zwierzęta nie wykorzystują, jeżeli w dawce pokarmowej brakuje energii. Dodatek paszy energetycznej powoduje, iż synteza przebiega w sposób efektywniejszy i zwierzęta nie tracą cennych składników pokarmowych pobranych podczas przebywania na pastwisku. Dlatego stosowanie melasowanych wysłodków buraczanych w okresie wiosennym jest bardzo wskazane.

Nie wszyscy jednak wiedzą, iż pasza ta jest też bardzo przydatna we wszystkich okresach żywienia krów mlecznych.
W okresie zasuszenia dawka nie powinna być wysoka (od 1 do 2 kg na sztukę dziennie). W okresie zasuszenia właściwego nie powinno podawać się pasz wysoko energetycznych, dlatego też jest to jedyny okres, podczas którego nie zaleca się stosowania Tofi w dawce pokarmowej. Niemniej jednak już na kilka tygodni przed porodem powinny one znaleźć się w dawce.

Krowy najlepiej wykorzystają zawarte składniki pokarmowe podczas szczytu i pełni laktacji. Można wtedy, oczywiście po właściwym zbilansowaniu, zadawać zwierzętom od 2 do 6 kg tej paszy.

Można, ale pewnie część hodowców zapyta: w jakim celu?

Najważniejszym powodem jest to, że we wczesnym okresie laktacji krowy mleczne narażone są na ujemny bilans energii. Wynika on z prostej zależności: krowa dająca dużo mleka potrzebuje dużo energii. Wzrost mleczności następuje z reguły szybciej, niż gdy krowa po porodzie wraca do obfitego pobierania paszy, co wynika ze słabego apetytu po wycieleniu. Duże znaczenie w tym momencie ma zarówno wysoka zawartość energii, jak i wysoka smakowitość melasowanych wysłodków buraczanych. Te obie cechy powodują, że już przed wycieleniem oraz w pierwszej fazie laktacji wysłodki są doskonałą paszą rozwiązującą szereg problemów żywieniowych.

Ujemny bilans energii to jednak nie tylko bieżące problemy, takie jak niższa wydajność mleczna oraz zła kondycja krów, ale również gorsze wskaźniki rozrodu oraz podatność na choroby metaboliczne i infekcyjne w przyszłości.

Oczywiście można zwiększyć dawkę energii poprzez dodanie skrobiowych pasz treściwych, a nie wysłodków. Ale to z kolei może powodować wzrost zachorowalności na przemieszczenie trawieńca, subkliniczne i kliniczne postacie kwasic oraz choroby racic. Przy skarmianiu Tofi takich zagrożeń nie ma! Choroby te pojawiają się bowiem wraz z wysokimi dawkami pasz treściwych, charakteryzujących się wysoką zawartością łatwo dostępnych węglowodanów. W badaniach Akademii Rolniczej w Krakowie potwierdzono, że zamiana 2,25 kg paszy treściwej na 2,8 kg wysłodków Tofi pozwoliła na uzyskanie zbliżonej wydajności mleka.

Melasowane wysłodki zawierają dużą ilość pektyn oraz łatwo strawnego włókna. Tempo rozkładu tych składników w żwaczu jest wolniejsze niż skrobi, dlatego możliwe jest utrzymanie prawidłowego zakwaszenia żwacza. Środowisko żwacza jest wtedy odpowiednie zarówno dla bakterii, jak i dla krowy. Dzięki temu krowa może pobierać więcej suchej masy niż w przypadku występowania w dawce pasz treściwych. A wiadomo, że odpowiednia ilość i żywotność bakterii w żwaczu ma decydujące znaczenie dla wydajności mlecznej zwierząt.

Wysłodki doskonale uzupełniają dawkę pokarmową, złożoną z kiszonki z kukurydzy oraz całych roślin zbożowych. Występują wtedy efekty opisane wcześniej, czyli proces fermentacji w żwaczu jest efektywniejszy oraz lepsze jest wykorzystanie energii.

Melasowane wysłodki buraczane są więc bardzo dobrą paszą nie tylko z powodu łatwego transportu, zadawania i przechowywania, ale przede wszystkim ze względu na swoje właściwości pokarmowe. Właściwości te sprawiają, że melasowane wysłodki buraczane Tofi są zarówno doskonałym odrębnym składnikiem dawki pokarmowej, jak i w mieszaninie paszowej TMR.

Ważne
Skład melasowanych wysłodków suchych dużo mówi o ich przydatności w zbilansowanej dawce pokarmowej. Szczególnie zwracają uwagę:
  • cukry – co najmniej 14 proc. w suchej masie,
  • białko ogólne – co najmniej 9 proc. w suchej masie,
  • włókno surowe – maksimum 17 proc. w suchej masie,
  • frakcja włókna NDF – maksimum 37 proc. w suchej masie,
  • wapń – 0,9 proc. w suchej masie.
Melasowane wysłodki buraczane są źródłem stabilnej energii w dawce pokarmowej dla krów. Mogą zastępować częściowo zboża i mieszanki treściwe. Nie powodują tak dużego zagrożenia kwasicą żwacza, jak w wypadku skarmiania nadmiernych ilości pasz zbożowych. Pomagają dzięki temu wyrównać bilans energetyczny w żywieniu krów wysoko-mlecznych w szczycie laktacji.

Źródło "Farmer" 07/2006

Podobał się artykuł? Podziel się!