Jak powiedziała dr Beata Płoszaj-Witkowska z Katedry Ogrodnictwa UWM podyplomowe studia z hortiterapii (łac. hortus - ogród) mają przygotować profesjonalną kadrę do rehabilitacji dzieci niepełnosprawnych, osób starszych czy uzależnionych od alkoholu i narkotyków.

Według specjalistów przebywanie i praca w ogrodzie wpływają na poprawę kondycji fizycznej i koordynacji ruchowej, obniżenie stresu i lepszą koncentrację, a także podniesienie poczucia własnej wartości i pewności siebie.

Chociaż w Polsce nie jest to oficjalnie uznana metoda medyczna, to zajęcia w ogrodach oferuje coraz więcej ośrodków terapeutycznych. Metoda ta jest od dawna popularna jako uzupełnienie tradycyjnego leczenia w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie czy Japonii.

- To pierwsze tego typu studia w Polsce. Nikt wcześniej nie opracował takiego programu zajęć - powiedziała Płoszaj-Witkowska. Jak dodała wzbudziło to spore zainteresowanie innych ośrodków naukowych. Do otwarcia podobnych specjalności przymierzają się uczelnie z Krakowa i Poznania.

Studia z terapii ogrodowej mają charakter międzywydziałowy. Absolwenci w ciągu trzech semestrów zdobędą wiedzę zakresu nauk społecznych, medycznych i rolniczych. Będą uczyli się, jak projektować ogrody terapeutyczne, prowadzić zajęcia ruchowe i opiekować się niepełnosprawnymi. Po ukończeniu studiów mogą szukać zatrudnienia w szpitalach, domach opieki, hospicjach, przedszkolach czy gospodarstwach agroturystycznych.

Pracownicy olsztyńskiego uniwersytetu zapowiedzieli, że w najbliższych tygodniach rozpoczną starania, aby hortiterapeuta znalazł się na liście zawodów uznawanych przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej.