Jak poinformowała PAP Justyna Januszewicz z olsztyńskiej RDOŚ, legalne zbieranie winniczków będzie możliwe w woj. warmińsko-mazurskim między 20 kwietnia a 31 maja. Wcześniej zainteresowane firmy powinny złożyć wnioski o zezwolenia na prowadzenie skupu tych mięczaków.

Winniczki objęte są w Polsce tzw. częściową ochroną gatunkową. Można je okresowo pozyskiwać do celów przetwórstwa spożywczego jedynie za zgodą regionalnych dyrekcji ochrony środowiska; przez 30 dni w roku i wyłącznie osobniki o średnicy muszli powyżej 3 cm.

Przez wiele lat woj. warmińsko-mazurskie było największym w kraju dostawcą winniczka. Jednak w latach 2014-2016 pozyskiwanie ślimaków w tym regionie wstrzymano. Główną przyczyną takiej decyzji była słaba kondycja populacji tego gatunku; wzrost udziału w populacji osobników "niewymiarowych", zmniejszenie liczebności i zagęszczenia na poszczególnych stanowiskach.

W ub. roku na zlecenie olsztyńskiej RDOŚ przeprowadzono w regionie kolejne badania dotyczące rozmieszczenia, liczebności, struktury wielkościowej i wiekowej populacji winniczka (wcześniejsze odbyły się w 2014 r. i w latach 2005-2006). Miało to pozwolić na porównanie wyników sprzed i w okresie "zaprzestania zbierania" oraz na ocenę aktualnego stanu populacji tego gatunku.

Według RDOŚ, stwierdzono poprawę parametrów populacyjnych winniczka. "Przede wszystkim odnotowano wzrost osobników o wymiarach handlowych (powyżej 3 cm średnicy muszli) z 55 proc. w 2014 r. do 68 proc. w 2016 r." - wynika z komunikatu opublikowanego przez tę instytucję.

Podczas prowadzonego przez biologów monitoringu nie odnotowano natomiast większej liczby miejsc, w których występują te mięczaki, ani istotniejszych zmian w zagęszczeniu winniczków w badanych typach siedlisk. Najczęściej znajdowano je w siedliskach naturalnych (głównie brzegi wód i obrzeża lasów), ale ich największe zagęszczenie obserwowano w siedliskach antropogenicznych (siedliska ruderalne i nasypy kolejowe).

Ślimaki winniczki (Helix pomatia) to największe lądowe ślimaki występujące w Polsce. Jako gotowy produkt spożywczy są eksportowane na zachód Europy, głównie do Francji i Włoch.

Zbiór ślimaków jest okazją do sezonowego zarobku, zwłaszcza dla mieszkańców rejonów o wysokim bezrobociu. Najlepsi, przy dobrych warunkach pogodowych potrafią zebrać nawet do kilkudziesięciu kilogramów, czyli ok. tysiąca sztuk dziennie.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!