- Minister Gróbarczyk przy cichym zezwoleniu ministra Jurgiela chce zabrać hodowcom karpi w Polsce około 100 mln euro rekompensat wodno-środowiskowych. Będzie to dla hodowli karpia polskiego absolutną klęską - podkreśliła na wtorkowej konferencji w Sejmie Niedziela.

Dodała, że hodowcy karpia zwracają się z prośbą do ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela o wpłynięcie na decyzje ministra Gróbarczyka, który ich zdaniem chce te pieniądze zabrać na "tworzenie nowych inwestycji".

Według Niedzieli pieniądze te były wynegocjowane w Unii Europejskiej. - Są to czwarte co do wielkości dotacje 350 mld euro na rybołówstwo i morze, z tego 92 mln to rekompensaty wodno-środowiskowe dla hodowców karpia - dodała.

Posłanka podkreśliła też, że minister środowiska Jan Szyszko wydał negatywną opinię do tego pomysłu, "ponieważ rekompensaty wodno-środowiskowe nie tylko wpływają na hodowlę karpi, ale są też zabezpieczeniem dla naturalnej, ekologicznej hodowli". Dodała, że stawy powodują zwiększoną retencję wodną i stanowią naturalne zbiorniki wodne.

- Pytamy ministra Jurgiela: Czy to dobre stosunki chińskie spowodowały, że w grudniu na wigilijnym stole będziemy mieć zamiast polskiego karpia chińskiego karpia? Czy minister Jurgiel dba o hodowców karpi i czy zwrócił się z interwencją, by rekompensaty wodno-środowiskowe zostały zachowane - podkreśliła posłanka PO. - Wzywamy go by pomógł polskim karpiarzom - dodała.

Zdaniem posła Stanisława Gawłowskiego decyzje, które podejmuje minister Gróbarczyk doprowadzą do bankructwa tysięcy rybaków w Polsce. - Wsparcie, które ma być przeznaczone dla rybołówstwa polskiego w tym momencie nie jest możliwe, bo wymagana jest zgoda Komisji Europejskiej na przeniesienie pieniędzy z jednej grupy do drugiej, czyli od rybaków śródlądowych do rybaków morskich. Proces ten będzie trwał długo i zakończy się negatywnie - stwierdził Gawłowski.

Ministerstwo gospodarki morskiej odpowiadając w kwietniu na pytanie PAP w sprawie rekompensat wodno-środowiskowych wyjaśniło, iż projekt zmian w Programie "Rybactwo i Morze", nie został jeszcze ostatecznie opracowany, a planowane przesunięcia środków stanowią "propozycje resortu gospodarki morskiej".

Ostateczna decyzja w sprawie rekompensat należy do Komisji Europejskiej - zaznacza MGMiŻŚ. Jak podkreślono, w przypadku jej decyzji negatywnej przewidziana wysokość wsparcia "zostanie utrzymana na dotychczasowym poziomie". 

Podobał się artykuł? Podziel się!