Święto Konia Arabskiego rozpocznie się piątek i potrwa do niedzieli. Święto, organizowane od wielu lat w stadninie koni w Janowie Podlaskim, przyciąga miłośników tych zwierząt i kupców z całego świata.

Po raz pierwszy podczas Święta rozegrany zostanie wyścig koni arabskich z janowskiej stadniny. - Rozegramy na torze wyścigowym pokazowe dwie gonitwy. To powinno być atrakcyjne dla publiczności, ale idea jest taka - być może uda się już w przyszłym roku - aby w sposób oficjalny rozgrywane były gonitwy na torze w Janowie Podlaskim dla koni arabskich czystej krwi z całej Polski" - powiedział PAP prezes stadniny koni w Janowie Podlaskim Sławomir Pietrzak.

Wyścig rozegrany zostanie w niedzielę, na dystansie 1800 metrów. W pierwszej gonitwie wystąpią trzyletnie ogiery, a w drugiej - trzyletnie klacze. - Nasze konie świetnie biegają. W tej chwili jesteśmy na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o sumę wygranych pieniędzy przez nasze konie w wyścigach na Służewcu - zaznaczył Pietrzak.

Prezes janowskiej stadniny powiedział, że w obrębie stadniny od pewnego czasu utrzymywana jest stajnia wyścigowa. Podkreślił, że czynione są starania, aby tor w Janowie Podlaskim został uznany przez Polski Klub Wyścigów Konnych (wydaje zezwolenia na organizację wyścigów), wówczas w Janowie mogłyby być organizowane oficjalnie wyścigi. Umożliwiłoby to także trenowanie koni wyścigowych na miejscu - obecnie muszą być one wożone na inne tory m.in. do Służewca. "Dla stadniny to jest wielka sprawa, bo koszty utrzymania koni wyścigowych będą znacznie niższe, a z drugiej strony to będzie także źródło dochodu" - zaznaczył Pietrzak.

Po wyścigu w Janowie nastąpi kulminacyjny punkt Święta Konia Arabskiego - aukcja "Pride of Poland". Zostanie na niej wystawionych 21 koni z państwowych stadnin w Janowie Podlaskim, Michałowie i Białce oraz cztery konie z hodowli prywatnych.

Podczas tegorocznej aukcji wprowadzony zostanie elektroniczny system licytacji. Jak tłumaczył Pietrzak, każdy klient w momencie wpłacania wadium otrzyma kartę do terminala, który będzie na każdym stoliku. Każde postąpienie w licytacji, oprócz podnoszenia numerka przez klienta, będzie musiało być potwierdzane przez niego przyciśnięciem odpowiedniego przycisku, co będzie też rejestrowane w pamięci komputera. - Konkretne postąpienie będzie się pokazywało na telebimie - powiedział prezes stadniny. Dodał, że podczas aukcji będzie też obecny notariusz.