Tilapia jest rybą słodkowodną z gatunku okoniowatych, pochodzącą z Afryki. Należy do pierwszej piątki najczęściej spożywanych ryb na świecie. Popularna jest m.in. w USA, a jej spożycie z roku na rok rośnie. Największym producentem tej ryby są Chiny.

- Uruchomienie produkcji to nie tylko przedsięwzięcie, które tworzy biznes i daje miejsca pracy. Zmieni także zwyczaje kulinarne. Tu będą hodowane 3 mln ryb rocznie, a następnie będą one dostarczane w ciągu 12 godzin do sklepów czy restauracji - powiedział wczoraj podczas otwarcia akwakultury jeden z udziałowców Global Fish, Marian Owerko.

Jak mówił, firma chce uruchomić następną "fabrykę" ryb w Chorwacji koło Splitu.

Obiekt będzie dostarczał na rynek 1300 ton świeżej tilapii rocznie. Ryba będzie sprzedawana w postaci patroszonej lub jako filety. Do sklepów prawdopodobnie trafi już na przełomie roku 2012/2013 - poinformował na konferencji prasowej dyrektor generalny firmy Grzegorz Rudzki. Global Fish chce ją sprzedawać m.in. w sklepach sieciowych.

W połowie lipca hodowla została zarybiona narybkiem sprowadzonym z Holandii i USA. Ryby są trzymane w sztucznych basenach ok. pół roku, do osiągnięcia wagi pół kilograma. Produkcja tilapii w Polsce odbywa się w tzw. zamkniętej akwakulturze, w której możliwe jest stworzenie odpowiednich warunków do chowu. Utrzymywana jest tam odpowiednio wysoka temperatura wody i powietrza, ryby karmione są automatycznie, a woda filtrowana.

Jest to ekologiczna hodowla z zamkniętym obiegiem wody, prowadzona z zachowaniem najwyższych światowych standardów hodowli ryb, takich jak np. odpowiednie natlenienie wody czy zachowanie zasad bezpieczeństwa sanitarnego - tłumaczył Rudzki. Pytany przez dziennikarzy, dlaczego spółka zdecydowała się na hodowlę właśnie tilapii, poinformował, że jest to ryba łatwa w chowie i ma wyjątkowe zalety kulinarne. Łatwo ją przygotować, jest smaczna i ma mało ości.

Dyrektor podkreślił, że dotychczas ryba ta znana jest w Polsce tylko w formie mrożonej. Jest ona sprowadzana z Chin i nie cieszy się zbyt dobrą renomą. Jego zdaniem wynika to z tego, że ryba jest rozmrażana, przez co mięso traci na smaku i wartości. Dodał, że sposób chowu tilapii w akwakulturze sprawi, że konsumenci przekonają się do zalet. Na razie nie wiadomo, jaka będzie cena ryb - świeża tilapia ma być droższa od pstrąga, ale tańsza od łososia. Jak przekonywał Rudzki, podobna akwakultura, w której hoduje się tilapie, jest w Wielkiej Brytanii i tam ryby kupowane są "na pniu".