Tak się dzieje w okręgu Uść-Tarkskij w Obwodzie Nowosybirskim.

Kto bardziej potrzebny dzisiaj na wsi: koń żywy czy "żelazny"? Rolnicy jednym głosem twierdzą: koń - to wygodnie! Anatolij Rejchert – właściciel koni mówi: - Zarówno benzyna, jak i diesl obecnie znacznie podrożały. A koń może obsługiwać maszyny rolnicze i pomóc w gospodarstwie domowym. Wszystko można przy jego pomocy zrobić.

Konno można po owoce i po grzyby do lasu wyruszyć, w niepogodę do szkoły dziecko zawieźć. A ponadto jeszcze wiele innych spraw załatwić - krowom pasze podwieźć, w gości z wizytą udać się, a i mięso końskie obecnie w cenie. Niestety,y dzisiaj konie na wsi – to wielka rzadkość. Anatolij Rejchert dodaje, że: - Obecnie koni na wsi zostało mało, brakuje ich wszędzie. Dlatego teraz korzystny biznes to hodowla koni.

Galina Zejler, dyrektor szkoły zawodowej: - Teraz zaczęły nadchodzić zgłoszenia od przedsiębiorców na kupno koni. I zdecydowaliśmy wznowić ich hodowlę. Teraz w podwórzu szkoły - cztery źrebne kobyły. Dla pierwszych źrebiąt gospodarze szybko się znajdą.

Źródło: