Letnia Aukcja i parada koni zakończyła w poniedziałek Święto Konia Arabskiego w Janowie Podlaskim. We wtorek zaplanowano jeszcze dni otwarte w stadninach koni w Michałowie i w Białce.

Wiceprezes Agencji Nieruchomości Rolnych Karol Tylenda powiedział w poniedziałek, że bardzo dobrze ocenia organizację Święta Konia Arabskiego.

- Nie mieliśmy zbyt dużo czasu, przez 3,5 miesiąca została wykonana tytaniczna praca. Zwykle tydzień po zakończeniu Pride of Poland, Letniej Aukcji i czempionatu narodowego zabierano się już do pracy. W tym roku sytuacja była nieco odmienna, ale poradziliśmy sobie, myślę, że wyszliśmy z tarczą z tego zadania - powiedział Tylenda.

- Czempionat wypadł fenomenalnie, zaprezentowano 140 koni zarówno prywatnych jak i ze stadnin państwowych, sędziowie byli wręcz zachwyceni tym, co zobaczyli - zaznaczył.

- Wczoraj był zgrzyt na aukcji, niezrozumienie przy pierwszej licytacji lotu O (klaczy Emira), nad czym ubolewam. Dzisiaj, po poprawieniu błędów, Letnią Aukcję prowadziło dwóch aukcjonerów bezpośrednio, wyglądało to wspaniale. Dzisiaj kupowali trochę mniej zasobni klienci, ale większość koni się sprzedała, uzyskaliśmy kwotę porównywalną do ubiegłorocznej - podkreślił.

- W sumie około 1,7 mln euro pozyskaliśmy z aukcji, zakładałem to minimum na trochę wyższym poziomie, ale zdarzają się lata mocniejsze i lata słabsze. W ubiegłym roku klacz została wylicytowana na 1,4 mln euro, w tym roku aż takiej perełki nie mieliśmy. Przyjechali kupcy na tańsze konie, te najlepsze były słabo licytowane - dodał Tylenda.

Na poniedziałkowej Letniej Aukcji sprzedano 18 koni za 409 tys. euro. Najwyższą cenę - 50 tys. euro - uzyskała trzyletnia siwa klacz Ersa, wyhodowana w stadninie w Michałowie, którą wylicytował nabywca z Polski. Cztery konie zakupione zostały do Rumunii, inne trafią do Namibii, Wielkiej Brytanii, Arabii Saudyjskiej, Włoch, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Kuwejtu. Siedem koni nie osiągnęło minimalnych cen oczekiwanych przez właścicieli i nie zostały one sprzedane.

W niedzielę na głównej aukcji Pride of Poland, na której oferowane są najcenniejsze okazy, sprzedano 16 koni za łączną kwotę 1 mln 271 tys. euro. Za najwyższą cenę, 300 tys. euro, sprzedana została Sefora - 11-letnia siwa klacz z janowskiej stadniny, ubiegłoroczna czempionka Polskich Klaczy Młodszych - którą wylicytował nabywca z Kataru.