Od wtorku poprawiona ustawa leży już na biurku Prezydenta. Decyzja musi zostać podjęta do 5 sierpnia. Tak aby nowe przepisy zdążyły wejść w życie. Zwolennicy jej podpisania chcą, żeby decyzja zapadła jak najszybciej.

Zbigniew Bryś, Izba Zbożowo-Paszowa: możemy powiedzieć, że już i dziś jesteśmy spóźnieni. Bo gdybyśmy chcieli zaimportować śrutę sojową zza Oceanu, to wymaga co najmniej 45 dni.

Gorsze od późnego podpisania ustawy jest jednak jej odrzucenie – bo to bezpośrednio spowoduje dalszy wzrostem cen żywności. Tymczasem według analityków sama wieprzowina zdrożała od początku roku o 21%. Na tym się jednak nie skończy.

Marcin Piątkowski, analityk finansowy: my zakładamy, że ten wzrost cen żywności, cen wieprzowiny do końca roku już nie będzie tak szybki. Zakładamy, że w skupie cena osiągnie 4,75 zł/kg. Czyli w skali roku cena wieprzowiny wzrośnie o 32%.

Zdrożeje wieprzowina zdrożeje także drób. Choć w tym przypadku wzrost cen w dużej mierze uzależniony jest od decyzji prezydenta. Odrzucenie nowelizacji ustawy o paszach spowoduje wstrzymanie importu soi modyfikowanej genetycznie. Hodowcy będą musieli nagle sprowadzać soję konwencjonalną – której nie dość, że jest niewiele na rynku to w dodatku jej cena jest znacznie wyższa, a za to musieliby zapłacić konsumenci.

Rajmund Paczkowski, Krajowa Rada Drobiarstwa: ponad 20% śruty jest używanej do produkcji pasz a zużycie tych pasz wynosi od 1,9 do 2,00 kg w zależności od rodzaju drobiu.

Sytuacja w branży drobiarskiej jest coraz bardziej napięta. Zakaz sprowadzania soi modyfikowanej genetycznie może poważnie zachwiać tym rynkiem. Taniej będzie bowiem sprowadzać drób z innych krajów, gdzie takiego zakazu nie ma.

Źródło: Agrobiznes/Radosław Bełkot

Podobał się artykuł? Podziel się!