Według Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju (PSPO) proponowana przez Komisję Europejską nowelizacja jest zbędna dla rynku pasz oraz nakłada na olejarski przemysł przetwórczy nieproporcjonalnie duże w stosunku do rangi problemu obciążenia organizacyjne i finansowe.

Jak mówi Agnieszka Słodowa z PSPO - wzrost ilości badań na obecność dioksyn, przy każdej partii surowców, będzie niósł ze sobą znaczący wzrost kosztów produkcji. Dodatkowo nowe rygorystyczne obowiązki w etykietowaniu będą uwzględniały dokładne wyszczególnienie zawartości wszystkich kwasów tłuszczowych w produkcie.

Dla PSPO produkcja i sprzedaż bezpiecznych produktów spożywczych i pasz ma znaczenie priorytetowe. Jako producenci pasz białkowych członkowie PSPO w pełni respektują postanowienia zawarte w aktach prawnych oraz przestrzegają zasady dobrych praktyk produkcyjnych, gdyż ma to zasadnicze znaczenie dla zapewnienia bezpieczeństwa produkcji.

W odpowiedzi na zaistniałą tzw. „aferę dioksynową” w Niemczech, FEDIOL działając w imieniu całego sektora dodatkowo opracował kodeks dobrych praktyk w odniesieniu do roślinnych olejów i tłuszczów stosowanych na cele paszowe. Dokument ten zawiera rygorystyczne zasady etykietowania oraz wprowadza program monitorowania obecności dioksyn oparty na ścisłej analizie ryzyka.

Biorąc pod uwagę bardzo wysoki poziom dbałości o bezpieczeństwo produkowanych środków spożywczych i pasz zapewniany w sektorze przez naszych członków, PSPO uznaje obecne wymagania dotyczące higieny pasz za wystarczające i niewymagające dalszych niepotrzebnych i kosztownych uzupełnień.

Dlatego też PSPO jest przeciwne przyjęciu propozycji Komisji, która nie uwzględnia analizy ryzyka występowania zagrożenia skażenia produktów dioksynami. Nowe, zbędne wymagania wprowadzą dodatkowe obciążenia dla przemysłu bez poprawy bezpieczeństwa pasz.