RGŻ przypomina, że ustawa zakazująca stosowania pasz GMO w żywieniu zwierząt wchodzi w życie 11 sierpnia 2008 roku.

Polska jest jednym z największych w Europie importerów śruty sojowej (ok. 1,9 mln ton rocznie) do celów paszowych, przy czym w przypadku paszowych surowców białkowych jest to główny komponent mieszanek paszowych w Polsce.

Rada przypomina, że około 90 proc. śruty sojowej znajdującej się w obrocie światowym produkowane jest z ziarna soi genetycznie zmodyfikowanej. Zakaz importu śruty genetycznie ulepszonej oznacza dla zainteresowanych branż wyeliminowanie dostaw blisko 1 mln ton czystego białka bez racjonalnej alternatywy zastąpienia go innymi surowcami.

Według organizacji zrzeszonych w RGŻ, wprowadzenie zakazu stosowania zmodyfikowanej śruty doprowadzi do znacznego zmniejszenia produkcji i wzrostu kosztów produkcji pasz. Spowoduje też - zdaniem RGŻ - utratę konkurencyjności polskiego przemysłu paszowego i mięsnego, głównie w części dotyczącej trzody chlewnej i drobiu.

Jak podkreślają organizacje w komunikacie, zakaz stosowania śruty modyfikowanej nie ochroni polskiego rynku przed żywnością GMO, która jest importowana z sąsiednich krajów Unii Europejskiej, gdzie jest powszechnie stosowana.

Rada zauważa także inne konsekwencje utrzymania w mocy obecnej ustawy o paszach, takie jak wzrost bezrobocia w branży paszowej i drobiarskiej czy wzrost cen żywności.

W opinii organizacji branżowych, "stanowi ona naruszenie stanu swobody gospodarczej, jest sprzeczna z prawodawstwem unijnym i naraża sektor rolno-przetwórczy na konsekwencje ekonomiczne".

Członkami Rady Gospodarki Żywnościowej jest 55 organizacji. M.in. należą do niej Polski Związek Producentów Pasz, Krajowa Rada Drobiarstwa, Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego, Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz, Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy RP, Polski Związek Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej - Polsus.

Źródło: PAP