Skaryszewski Jarmark Koński rozpoczyna się tradycyjnie w pierwszy poniedziałek Wielkiego Postu. Wiąże się z tym jego nazwa - "Wstępy" - od wstępnego poniedziałku Wielkiego Postu. Impreza trwa dwa dni.

Jarmark przypomina ludowy festyn. Odbywają się występy kapel ludowych i prezentacja kuchni regionalnej, pokazy koni zimnokrwistych. Na głównym trakcie, zwanym Aleją Twórców Ludowych, sprzedawane są wyroby z wikliny, gliniane naczynia, rzeźby ludowe, tradycyjne wypieki.

Na targu w Skaryszewie można zaobserwować tradycyjny sposób targowania się o cenę konia. Po dobiciu targu kupujący i sprzedający uderzają się nawzajem w dłonie a transakcję kończy tzw. litkup, czyli wypicie wódki.

W poprzednich latach jarmark budził wiele emocji wśród obrońców praw zwierząt. Wytykali oni organizatorom m.in. to, że handel zwierzętami odbywa się w niewłaściwych warunkach.

W tym roku sprzedaż prowadzona jest na zmodernizowanym targowisku. Jak podkreślił w rozmowie z PAP - burmistrz Skaryszewa Ireneusz Kumięga - targowisko spełnia wszystkie wymogi. Teren jest ogrodzony, oświetlony, utwardzony i zadaszony. Na miejsce doprowadzona jest woda.

Na jarmarku sprzedawane są konie rekreacyjne wykorzystywane w gospodarstwach agroturystycznych oraz do hipoterapii; sporo jest także kucyków. W ofercie są również konie służące do celów roboczych i pociągowych. Na targu można też kupić wszystko to, co potrzebne do utrzymania konia i jego pracy w gospodarstwie: akcesoria rymarskie, uprzęże, zaprzęgi, a także baty, bryczki, kapelusze, odzież.

Część klientów przyjeżdża do Skaryszewa, żeby kupić zwierzęta na mięso, co budzi sprzeciwi organizacji obrony praw zwierząt. Stąd ich rokroczna obecność na targach w Skaryszewie. Przedstawiciele tych organizacji interweniują, gdy zwierzętom dzieje się krzywda. Wykupują też konie, które - ich zdaniem - mogłyby trafić na rzeź.

W Skaryszewie obrońcy praw zwierząt propagują także ideę wpisania do Ustawy o ochronie zwierząt zapisu, że "koń jest zwierzęciem towarzyszącym człowiekowi". Jak wyjaśnia prezes Fundacji "Tara - Schronisko dla Zwierząt" Scarlett Szyłogalis, taki zapis wiązałby się z zakazem hodowli koni na rzeź i ich wywozem z Polski.

Przy organizacji targów pracuje ok. 100 osób. To pracownicy urzędu gminy, miejscowego Zakładu Usług Komunalnych i strażacy z OSP. Na targach obecna jest także policja i służby weterynaryjne.

Przywilej targowy został nadany Skaryszewowi przez króla Władysława IV w 1633 roku. Początkowo był to zwykły jarmark płodów rolnych. Koński charakter targów ukształtował się 100 lat później. Rozkwit końskich targów nastąpił w drugiej połowie XIX wieku.