PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Skuteczny sposób pracy z alpakami

Skuteczny sposób pracy z alpakami Camelidynamics to metoda opracowana przez Marty McGee Bennett, która pomaga zrozumieć specyficzną psychikę alpak. Fot. Coniraya

Autor: farmer.pl

Dodano: 14-05-2016 07:14

Tagi:

Opieka nad zwierzętami wymaga od człowieka nie tylko cierpliwości, ale także umiejętności i specjalistycznej wiedzy. Kwalifikacje najlepiej zdobywać od najlepszych – w przypadku hodowli alpak, drogą do doskonałości jest poznanie filozofii Camelidynamics - wyjaśnia Joanna Najbar, hodowca alpak.



Psychika to podstawa  

Alpaki, coraz popularniejsze w Polsce i w Europie, pochodzą z dalekich And. Hodowane są przede wszystkim ze względu na luksusowe runo i przyjazne nastawienie do ludzi. Niewielu opiekunów jednak pamięta, że ich naturalnym środowiskiem jest Płaskowyż Altiplano z roślinnością pustynną, położony na wysokości 4 000 m n.p.m. Te przeurocze zwierzęta mają więc zupełnie inne wymagania i przyzwyczajenia.

Jak wyjaśnia Joanna Najbar Camelidynamics to metoda opracowana przez Marty McGee Bennett, która pomaga zrozumieć specyficzną psychikę alpak. Jej celem jest przede wszystkim redukcja stresu związanego ze szkoleniami i doprowadzenie do jak najwyższej satysfakcji ze współpracy dla obu stron.

- Każde szkolenie Camelidynamics to olbrzymia dawka wiedzy i energii – ocenia Najbar, właścicielka gospodarstwa Coniraya.  – Dzięki nim, lepiej poznajemy sposób myślenia i zachowania swoich podopiecznych, co jest podstawą każdej hodowli – dodaje. 

Czego można dowiedzieć się na kursie Camelidynamics o alpakach? Hodowcy przekonają się przede wszystkim, że alpaki to istoty niezwykle rodzinne i opiekuńcze - w obronie małych są w stanie walczyć. W każdej innej sytuacji zagrożenia, ich jedyną obroną jest ucieczka.

Ważną kwestią jest także problem utraty równowagi. W efekcie, niewłaściwe schwytanie może zaburzyć ich poczucie bezpieczeństwa.  To oczywiście tylko fragment wiedzy, niezbędnej do codziennej pracy z tymi zwierzętami.

Camelidynamis w praktyce

Jak wyjaśnia Joanna Najbar, teoretyczną wiedzę należy wprowadzić w życie. Szkolenie Camelidynamics to kilka dni intensywnej nauki z instruktorem w kilkunastoosobowej grupie. Kurs odbywa się w magicznej dla alpak przestrzeni, czyli tzw. catch-penach. To niewielka zagroda, w której zwierzęta czują się swobodnie, a jednocześnie opiekuni są w stanie je szybko złapać. Warto wiedzieć, że bezstresowe chwytanie to jedna z najbardziej przydatnych umiejętności, której uczą się kursanci. 

W harmonogramie jest również nauka zakładania i prowadzenia na kantarze. Niezwykle przydatna jest również wiedza o właściwym postępowaniu z młodymi zwierzętami, obcinaniu paznokci czy podawaniu leków.

- Camelidynamics daje solidne podstawy dla każdego hodowcy - mówi Joanna Najbar, opiekunka alpak z podkrakowskich Sieborowic. – Bez niej trudna byłaby codzienna opieka nad zwierzętami, a wizyta weterynarza lub wyjazd na krycie czy na wystawę wiązałoby się z ogromnym stresem - wyjaśnia.

Najwięcej zależy od człowieka   

Ile czasu potrzeba, aby opanować zasady Camelidynamics? Co prawda sam kurs trwa ok. 2-3 dni, jednak to od hodowcy zależy jak szybko będzie w stanie wprowadzić nowe zasady w życie. Kluczowe będzie pozytywne nastawienie i cierpliwość.  

 – Podczas szkolenia trenerzy uczą, że spokój to podstawa sukcesu - podkreśla Joanna Najbar. – Jeżeli czujemy, że tracimy równowagę psychiczną, lepiej wyjść z boksu, wziąć głęboki oddech i wrócić kiedy jesteśmy już opanowani. Tylko w ten sposób praca z alpakami będzie źródłem radości dla obu stron, a to przecież nasz główny cel.  

Jeśli czujemy, że brakuje nam wiedzy lub potrzebujemy dodatkowego wsparcia, można sięgnąć do książki Marthy McGee Bennet „Camelid Companion” lub ponownie zapisać się na szkolenie. Najważniejsze jednak by konsekwentnie, lecz cierpliwie wdrażać w życie zdobytą wiedzę i cały czas ją pogłębiać.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • Rasputin 2016-05-15 20:32:14
    Czasy alpagi odeszły bezpowrotnie. Jak kilka lat temu w Społem zobaczyłem arizone na półce to się prawie rozplakalem. Ile to się za młodu z kolegami spraw odmówiło ile marzeń. Eh
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.71.219
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!