- Słowenia ma bardzo dobrze zorganizowane pszczelarstwo. Można powiedzieć, że bijemy też rekordy w liczbie pszczelarzy. Według naszych wyliczeń co dwusetny Słoweniec jest pszczelarzem (Słowenia ma niewiele ponad 2 mln mieszkańców - PAP) - powiedział wicepremier, minister rolnictwa, leśnictwa i żywności Dejan Żidan.

Żidan wskazał, że pszczelarstwo należy do jednego z najstarszych tradycyjnych rodzajów rzemiosła w Słowenii. Słoweńscy pszczelarze mogą pochwalić się też stosunkowo bogatym wyborem różnych miodów. Produkują m.in. miód kwiatowy, leśny, akacjowy, lipowy czy miód świerkowy (ze spadzi świerkowej).

Słowenia jest jedynym państwem członkowskim Unii Europejskiej, które chroni swój autochtoniczny gatunek pszczoły, pszczołę krainkę (Apis mellifera carnica). W tym kraju nie można też hodować innych pszczół niż rodzime gatunki. Pszczoła krainka uważana jest też za część dziedzictwa przyrodniczego i kulturalnego Słowenii.

Żidan wyjaśnił, że inicjatywa ustanowienia Dnia Pszczoły pojawiła się w 2014 r., kiedy jeden z pszczelarzy przedstawił mu studium, według którego, "praktycznie co trzecia łyżka pożywienia zależna jest od pracy pszczół". - W ostatnich 50 latach produkcja żywności ogromnie wzrosła, tym bardziej ważna jest rola pszczół oraz konsumentów i ich wyborów - podkreślił.

Wicepremier dodał, że 20 maja jako Światowy Dzień Pszczoły ma być zatwierdzony na 40. sesji Konferencji FAO w lipcu (Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa), a następnie musi być zaakceptowany przez Zgromadzenie Ogólne ONZ jesienią br. Poinformował, że inicjatywę poparły m.in. Chiny, czy państwa UE, w tym Polska.

Żidan pytany, czy Słowenia będzie wspierała inicjatywy, które na poziomie unijnym mają zakazać używania przez rolników toksycznych dla owadów zapylających pestycydów, potwierdził.

- Oczywiście poprzemy te działania. Co istotne, nawet gdyby nie było wprowadzonych surowszych norm stosowania szkodliwych pestycydów, i tak już je stosujemy. Słowenia w celach prewencyjnych już w 2011 r. wprowadziła zakaz stosowania neonikotynoidów. Producenci (tych środków - PAP) często nie chcą wyjaśniać, jak one działają, twierdząc, że mają niską szkodliwość i że ulegają szybko rozkładowi - powiedział.