Jak powiedział w środę dyrektor zarządzający spółki Stawy Milickie Paweł Kowalski, na inwestycję przeznaczono ponad 900 tys. zł, z czego na budowę przetwórni ponad 600 tys. zł, a na jej wyposażenie ponad 300 tys. zł. - Wkrótce ma zostać rozstrzygnięty przetarg na wykonawcę - dodał Kowalski.

 Stawy Milickie chcą rozszerzyć ofertę swoich produktów. - Oprócz sprzedawanej obecnie żywej ryby, chcemy proponować sklepom, restauracjom i hotelom filety, ryby w dzwonkach oraz w innych formach - powiedział Kowalski.

W tym roku Stawy Milickie wyprodukowały ponad 560 ton ryb, w tym niemal 370 ton karpia. Pracownicy spółki zakończyli już odłowy ryb, które teraz przebywają w mały akwenach wodnych, pełniących rolę magazynów. To stawy o dużych przepływach wody, a przebywające tam ryby nie są intensywnie karmione. Dzięki temu w ciągu 1-2 miesięcy pozbywają się z organizmu resztek pokarmu i nadmiaru tłuszczu, a także zapachu i posmaku mułu. Potem ryby trafią do odbiorców.

Państwowy Zakład Budżetowy Stawy Milickie powstał w połowie lat 90. i zajmował się hodowlą ryb, z czasem jego rentowność malała. W 2008 r. podpisano list intencyjny ws. utworzenia spółki prawa handlowego Stawy Milickie, której większościowym udziałowcem miał być samorząd województwa. W listopadzie 2010 r. zawiązano spółkę akcyjną, a w październiku 2011 r. władze woj. dolnośląskiego stały się jedynym jej akcjonariuszem.

Stawy Milickie to zespół blisko 300 stawów rybnych położonych w dolinie Baryczy, w okolicach Milicza i Żmigrodu. Region stawów obejmuje ponad 7,6 tys. ha, z czego ok. 5,5 tys. ha to tereny rezerwatów ptactwa wodnego i błotnego. Występuje tu ok. 270 gatunków ptaków, m.in. żurawi, orlików krzykliwych czy kań rdzawych.

Władze spółki oprócz produkcji ryb rozwijają infrastrukturę turystyczną. Podobał się artykuł? Podziel się!