Podczas spotkania z dziennikarzami minister Marek Sawicki wyjaśnił, że resort zdecydował się na zmiany w ustawie, gdyż polskie przepisy, zakazujące stosowania GMO w paszach, są niezgodne z unijnymi regulacjami.

Przyjęta przez Sejm w czerwcu 2006 r. ustawa o paszach zakazuje stosowania od 1 sierpnia 2008 r. organizmów genetycznie modyfikowanych w paszach. Komisja Europejska zaskarżyła Polskę w tej sprawie do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

Sawicki powiedział, że resort zdecydował się na wcześniejsze konsultacje projektu z ministerstwem środowiska oraz zdrowia, gdyż chce znać ich stanowisko w sprawie stosowania GMO. Wcześniej rozważana była możliwość przedstawienia projektu ustawy jako projektu poselskiego.

Szef resortu rolnictwa wyjaśnił, że nie ma takich badań, które stwierdzałyby, że żywienie się produktami genetycznie modyfikowanymi jest szkodliwe dla zdrowia. Ponadto, o ile w paszach można wykryć obecność GMO, to w mięsie nie da się tego zrobić. Zdaniem Sawickiego, żywność genetycznie modyfikowana dostaje się do naszych organizmów poprzez spożywanie mięsa importowanego z krajów unijnych.

Według niego, zakaz stosowanie pasz GMO pogorszyłby sytuację polskich rolników wobec rolników z innych krajów UE, gdyż wzrosłyby koszty produkcji wieprzowiny czy drobiu. Wyeliminowałoby to polskich producentów z rynku.

Sawicki jest natomiast "bardzo sceptyczny" co do upraw roślin genetycznie modyfikowanych. Zapowiedział, że nie dopuści do ich pojawienia się w naszym kraju. "Zrobię to tak, by było zgodne z prawem wspólnotowym" - podkreślił. Chodzi o nowelizację ustawy o nasiennictwie, która zakazuje uprawy roślin GMO w Polsce.

Przepisy unijne dopuszczają uprawę roślin, które są zaakceptowane przez KE; dotyczy to m.in. kukurydzy MON810.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!