- Długotrwała zima sprawiła, że na pastwiskach jest jeszcze niewielka trawa. W związku z tym pierwsze owce do górskich bacówek dotrą najwcześniej na początku maja - powiedział Kutyna.

W 5-6 bacówkach wypasanych będzie ok. 5 tys. owiec. Odwrotnie niż jeszcze kilka lat temu, mniej niż połowa z nich to owce baców z okolic Nowego Targu na Podhalu. Większość stad jest własnością miejscowych hodowców. W trakcie wypasu jeden juhas zajmuje się 100-120 owcami. W Bieszczadach i Beskidzie Niskim wypasa się polskie owce górskie.

- Są to owce niezbyt duże, lekkie. Dostarczają skór, wełny, chudego mięsa, mleka do wyrobu serów owczych. Są przystosowane do niekorzystnych warunków środowiskowych, np. opadów, niskich temperatur - zaznaczył Kutyna.

W latach 80. w Bieszczadach wypasano prawie 40 tys. owiec

Podobał się artykuł? Podziel się!