Normy zebrane są w specjalnej ustawie o zwierzętach (Wet dieren). Dodatkowo większość samorządów zabrania posiadania większej liczby zwierząt. Ci, którzy je hodują lub mają w ramach hobby, mogą się zwrócić o zezwolenie na wyjątek od tej reguły.

- Przepisy dotyczące trzymania zwierząt wprowadzono etapami. Ustawa o zwierzętach została zainicjowana w 2011 r., a zakończona w 2014 r. W tym okresie wprowadzono również ustawę dotyczącą przetrzymywania zwierząt domowych - powiedział PAP konsul ds. weterynaryjnych w stałym przedstawicielstwie Holandii przy UE Eric van der Sommen.

Holendrzy mają surowe regulacje dotyczące hodowli i obrotu zwierzętami domowymi. Obejmują one ich identyfikację, programy szczepień czy minimalne wymiary przestrzeni, w jakiej mają być przetrzymywane.

Nie można np. sprzedawać zwierząt osobom poniżej 16. roku życia (aby unikać sytuacji, gdy młoda osoba znudzi się swoim pupilem i go porzuci). Sprzedawcy nie mogą wystawiać zwierząt w witrynach, a kupującemu muszą dostarczyć wszelkie informacje na piśmie.

W przypadku hodowli psów konieczne jest ich chipowanie już w wieku kilku tygodni, a także zarejestrowanie szczeniaków do tygodnia po ich przyjściu na świat. W przypadku importu psa konieczne jest jego zarejestrowanie w okresie do dwóch tygodni bez względu na wiek.

Wszyscy, którzy chcieliby sprowadzić do Holandii psa, kota czy fretkę, muszą ją zaszczepić przeciwko wściekliźnie. Zwierzę musi również posiadać odpowiedni dokument - specjalny paszport. Nie wolno trzymać psów na łańcuchu - podczas spacerów oczywiście mogą być stosowane smycze.

Holendrzy w ogóle nie dopuszczają wykorzystywania dzikich zwierząt w cyrkach (od 2015 r.), jak również transportowania zwierząt w takich celach przez ich kraj. Są jednak wyjątki dotyczące zwierząt w parkach wodnych czy ogrodach zoologicznych.

Istnieje możliwość zwrócenia się do ministerstwa gospodarki o zwolnienie z niektórych restrykcji przewidzianych w ustawie o zwierzętach. Są one jednak niezwykle rzadko rozpatrywane pozytywnie. Na pierwszym miejscu sprawdza się, czy działania takie nie szkodziłyby dobrostanowi zwierząt.

Uregulowany jest też ubój. Mogą się tym zajmować tylko certyfikowani profesjonaliści. Generalna zasada mówi, że konieczne jest zapewnienie jak najmniejszego cierpienia zwierzęciu (bólu czy traumy) podczas transportu, przetrzymywania czy wreszcie samego zabijania.