Skaryszewski Jarmark Koński rozpoczyna się tradycyjnie w pierwszy poniedziałek Wielkiego Postu. Stąd też pochodzi jego nazwa "Wstępy" - od wstępnego poniedziałku Wielkiego Postu. Impreza trwa dwa dni. Według organizatorów to największe tego typu targi w Polsce i Europie.

W tym roku po raz pierwszy jarmark odbędzie się na zmodernizowanym targowisku.

Jak powiedział PAP burmistrz Skaryszewa Ireneusz Kumięga, teren został utwardzony, wybudowano wiaty, doprowadzono bieżącą wodę. Targowisko jest też oświetlone i ogrodzone. Jego modernizacja była możliwa m.in. dzięki wsparciu z UE w ramach projektu "Mój rynek". Wartość projektu to 1,9 ml zł, z czego 720 tys. zł pochodziło z funduszy unijnych, a resztę kosztów pokryła gmina.

Na targowisku są miejsca dla ok. 200 zwierząt. Organizatorzy zapowiadają, że konie, które się nie zmieszczą, zajmą znajdujący się w pobliżu utwardzony i oświetlony plac, należący do prywatnej firmy transportowo-handlowej.

W tym roku kupcy będą wpuszczani na teren targowiska od godz. 4 rano. W poprzednich latach nie było takich ograniczeń, transakcje odbywały się nocą.

Kumięga powiedział, że przy organizacji targów pracować będzie ok. 100 osób. To pracownicy urzędu gminy, miejscowego Zakładu Usług Komunalnych i strażacy z OHP. Na targach obecna będzie także policja i służby weterynaryjne.

Na rogatkach miasta i na terenie jarmarku sprawdzane będą dokumenty zwierzęcia oraz jego kondycja fizyczna i sposób przewożenia. Służby porządkowe obserwować będą sposób rozładunku i załadunku zwierząt, czy nie są spętane lub za ciasno uwiązane, a także czy nie są bite. W przypadku znęcania się nad zwierzętami przepisy przewidują karę grzywny, a nawet ograniczenie lub pozbawienie wolności do 3 lat.

W ub. roku na "Wstępy" przewieziono około 500 koni. W ciągu dwóch dni przez jarmark przewinęło się około 10 tys. gości.

Połowa oferowanych do sprzedaży zwierząt to konie rekreacyjne służące m.in. w gospodarstwach agroturystycznych oraz do hipoterapii. W sprzedaży są także kucyki. Drugą połowę stanowią konie służące do celów roboczych i pociągowych. Część klientów przyjeżdża do Skaryszewa, żeby kupić zwierzęta na mięso, co budzi sprzeciwi organizacji obrony praw zwierząt.