- Tegoroczny sezon na zbiory winniczków w woj. warmińsko-mazurskim rozpocznie się 20 kwietnia i potrwa miesiąc - poinformowała Maja Jakubiuk z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie.

W latach ubiegłych legalne zbieranie ślimaków było możliwe dopiero w maju, ale - według olsztyńskich urzędników od ochrony przyrody - niektórzy zbieracze robili to wcześniej.

 - Mieliśmy wiele sygnałów, że ludzie i tak nielegalnie zbierali winniczki już w kwietniu, gdy na łąkach nie ma jeszcze wysokiej trawy, a potem przetrzymywali je do otwarcia punktów skupu - powiedziała Jakubiuk. Jak wyjaśniła, zmianę terminu umożliwiło nowe rozporządzenie ministra ochrony środowiska.

Jakubiuk przypomniała, że zbiór powinien odbywać się w humanitarnych warunkach - ślimaków nie należy przechowywać w foliowych workach, w których się duszą. Nie można również zbierać osobników zbyt młodych, o średnicy skorupy mniejszej niż 3 cm.

Zbieranie winniczków jest zakazane w rezerwatach, parkach krajobrazowych, na użytkach ekologicznych oraz w pasie granicznym. W minionych latach zdarzały się przypadki nielegalnego przekraczania przez zbieraczy tzw. zielonej granicy z obwodem kaliningradzkim.

Firmy zainteresowane zbiorem winniczków na Warmii i Mazurach mogą do 6 kwietnia ubiegać się o zezwolenie w regionalnej dyrekcji ochrony środowiska. Dotychczas wpłynęło ponad 40 takich wniosków.

Po raz pierwszy każda z zainteresowanych firm będzie mogła pozyskać nawet 15 ton ślimaków, trzykrotnie więcej niż w latach ubiegłych. Zezwolenia będą wydawane do czasu wyczerpania limitu zbioru w całym regionie, który ustalono na 600 ton.

Woj. warmińsko-mazurskie jest największym w kraju dostawcą winniczka. W ubiegłym roku pozyskano w regionie ponad 400 ton tych mięczaków. Rok wcześniej dla zachowania stabilności populacji gatunku zakazano zbierania winniczków na jeden sezon.

Zbiór ślimaków jest okazją do zarobku dla setek mieszkańców rejonów o wysokim bezrobociu. Najlepsi przy dobrych warunkach pogodowych potrafią zebrać do kilkudziesięciu kilogramów, czyli tysiąca sztuk dziennie. Punkty skupu przyjmowały je po ok. 1,5 zł za kg.

Winniczki - największe spośród polskich ślimaków - objęte są ochroną częściową, za zgodą regionalnych dyrekcji ochrony środowiska mogą być pozyskiwane dla celów przetwórstwa spożywczego.