- Eksploatacja winniczków w województwie ma być wznowiona w 2010 r. - poinformował w czwartek Wojewódzki Konserwator Przyrody Jerzy Ptaszyk.

Decyzję taką wojewoda podjął po przeprowadzonych w 2007 r. badaniach malakologów, którzy stwierdzili, że przy dalszym prowadzeniu zbierania winniczków w regionie, pojawi się zagrożenie dla istnienia tego gatunku w Wielkopolsce.

Według badań prowadzonych pod kierownictwem prof. Kazimierza Stępczaka z UAM, w 2007 r. populacja ślimaków w regionie wynosiła ponad 215 ton, o kilkadziesiąt ton mniej niż w latach poprzednich.

"Zdaniem specjalistów, zbierający ślimaki mogliby zebrać nawet 70 proc. dojrzałych i pełnowymiarowych osobników co uniemożliwiłoby odbudowę populacji. Nie chcemy doprowadzić do sytuacji, że dorosłe winniczki zostaną wyzbierane do ostatniej sztuki" - powiedział Ptaszyk.

Jak dodał, dwuletni okres ochronny pozwoli na odtworzenie populacji winniczków do wielkości co najmniej 260 tys. ton. W tym czasie specjaliści będą sprawdzać, jak przyrasta populacja ślimaków.

Wojewódzki Konserwator Przyrody wysłał w czwartek pisma z informacją o nieudzieleniu zgody na zbieranie winniczków do dwunastu przedsiębiorców, którzy starali się o pozwolenie na zbieranie w 2008 r.

W ostatnich latach wojewoda wydawał firmom pozwolenia na zbiór o łącznej wielkości ponad 100 ton ślimaków. W 2007 r. firmy zadeklarowały zebranie na terenie województwa ok. 66 ton winniczków.

Ślimak winniczek jest objęty częściową ochroną gatunkową. Można go zbierać jedynie od 1 do 31 maja i tylko osobniki o średnicy muszli ponad 30 mm. Aby w zgodzie z prawem zbierać winniczki do celów handlowych należy mieć zezwolenie wojewody wydawane przez Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody. Podmioty, które złamią zakaz zbierania ślimaków narażają się na karę grzywny, lub aresztu.

Malakologia, to dział zoologii zajmujący się badaniem mięczaków. Obejmuje ich morfologię, embriologię, fizjologię, ekologię, biologię i systematykę. Ukształtowała się w XIX wieku.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!