Zbyt słaba powoduje wzrost stężenia dwutlenku węgla w gnieździe, co źle wpływa na rozwój czerwia. Wzrost jego stężenia tylko o 3 proc. powoduje, że pszczoły rodzą się mniejsze i o krótszych języczkach. Jako dorosłe osobniki mają więc ograniczone możliwości zbierania nektaru z kwiatów o głębiej położonych nektarnikach.

Wylotki (dolny i górne) powinny być otwarte na całą szerokość. Aby ograniczyć przegrzewanie gniazda, trzeba je przykryć od góry poduszką lub miękką płytą pilśniową. W niektórych typach uli możliwa jest dodatkowa wentylacja poprzez odsłonięcie zasiatkowanych otworów w ich dnie. Trzeba z tego rozwiązania skorzystać. Objętość gniazda (podobnie jak w maju) należy sukcesywnie zwiększać, dostawiając kolejne ramki z węzą. Nie ma już obawy zaziębienia się czerwia, dlatego można je wstawiać centralnie – w środek gniazda. Przyspieszy to budowę plastrów i ich zagospodarowanie. Początek czerwca to ostatni moment do wstawienia kraty odgrodowej. Oddziela ona tę część gniazda, w której matka może czerwić (rodni), od miejsca gdzie gromadzony jest miód (miodni). Rodnię należy sukcesywnie „odświeżać”, zabierając ramki z czerwiem krytym. Ich miejsce w rodni zajmują plastry węzy. Błędem jest przenoszenie do miodni plastrów z młodym czerwiem określanym jako otwarty. Grozi to wyhodowaniem przez pszczoły matki i wyrojeniem się rodziny.

Źródło: "Farmer" 10/2008

Podobał się artykuł? Podziel się!