PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Zakaz chowu zwierząt futerkowych to dramat dziesiątek tysięcy osób

Zakaz chowu zwierząt futerkowych to dramat dziesiątek tysięcy osób Fot. BW

Jak mówi Dariusz Sadowski, producent norek z województwa łódzkiego, ewentualne wprowadzenie zakazu chowu zwierząt futerkowych narazi nasz kraj na stratę setek milionów złotych i utratę dziesiątek tysięcy miejsc pracy.



Dariusz Sadowski wraz z rodziną prowadzi w powiecie tomaszowskim (woj. łódzkie) fermę norek. Producent zainwestował w swoją działalność potężne pieniądze, nie dziwi więc fakt, że jest on przerażony trwającymi od kilku miesięcy rozmowami na temat wprowadzenia w naszym kraju zakazu chowu zwierząt futerkowych:

- W całej rozmowie na temat ewentualnego wprowadzenia zakazu chowu zwierząt futerkowych absolutnie pomija się aspekt ekonomiczny. Działalność rozpocząłem kilka lat temu, zaciągając w tym celu kredyt. Przede mną jeszcze kilkanaście lat spłaty zadłużenia, co moja rodzina ma zrobić w sytuacji gdy nie będzie mi wolno produkować? Zakaz chowu zwierząt futerkowych będzie dla naszej rodziny prawdziwym dramatem. W szerszej skali, ów zakaz może spowodować dramaty rodzinne podobnie jak to miało miejsce w momencie wprowadzenie zakazu chowu gęsi na stłuszczoną wątrobę. Wówczas wielu producentów nie wytrzymało obciążeń psychicznych, a przez kraj przetoczyła się fala samobójstw – mówi producent.

Jak dodaje, głosy mówiące o tym, że w ciągu dwóch lat możliwe będzie przebranżowienie, uznać należy za absurdalne:

- Posiadane przez nas pawilony wykorzystać można wyłącznie w chowie zwierząt futerkowych, nie da się ich przeznaczyć na innego rodzaju produkcję zwierzęcą – tłumaczy.

Jak dodaje Dariusz Sadowski, ewentualny zakaz chowu zwierząt futerkowych, to nie tylko wyrok śmierci dla branży futrzarskiej, ale również potężny cios dla przemysłu drobiarskiego, rybnego i całej krajowej gospodarki:

- Rocznie nasza branża w naturalny sposób utylizuje 1,2 milionów ton odpadów z zakładów drobiarskich czy z rybołówstwa. Zakłady te sprzedając nam wspomniane odpady generują pewien zysk. W momencie zakazu chowu zwierząt futerkowych, zamiast wspomnianego zysku, podmioty to poniosą koszt utylizacji odpadów. Dla całej gospodarki, zakaz chowu zwierząt futerkowych wygeneruje straty rzędu pół miliarda złotych z tytułu podatków, oraz utratę kilkudziesięciu tysięcy miejsc pracy. – tłumaczy Dariusz Sadowski.

Jak tłumaczy producent, zarzuty stawiane branży, mają najczęściej niewiele wspólnego z prawdą:

- To branża która działa na emocje, bardzo łatwo coś nam zarzucić, trudniej jednak udowodnić. Cała debata prowadzona na temat zakazu chowu zwierząt futerkowych opiera się głównie na populizmie i niewiedzy społeczeństwa. Po pierwsze, w naszym własnym interesie jest to, aby zwierzęta miały jak najwyższy poziom dobrostanu: kiepskie warunki chowu przekładają się bowiem na niską jakość skór, a producenta oferującego taki towar bardzo szybko zweryfikuje rynek. Nasz związek przeprowadza audyty, wprowadza certyfikację, tak aby uniknąć sytuacji mogących szkodzić wizerunkowi branży – tłumaczy specjalista.

Jak dodaje, nieprawdziwe są również zarzuty dotyczące rzekomego okrucieństwa tej gałęzi produkcji:

- Nasze zwierzęta przynajmniej od dziesiątek pokoleń utrzymywane są w klatkach i doskonale czują się w tym środowisku, nie są za to przystosowane do życia na wolności. Zmiany fenotypowe i behawioralne jakie nastąpiły w ciągu wielu lat hodowli sprawiły, że nie potrafiłyby one samodzielnie zdobyć pokarmu – tłumaczy Dariusz Sadowski.

Mimo tak racjonalnych argumentów, rozmowy na temat zakazu chowu zwierząt futerkowych wciąż trwają. Niewiedza społeczeństwa sprawia, że większość elektoratu jest przeciwna tej gałęzi rolnictwa, a rządzący w imię zyskania kapitału politycznego na szali stawiają przyszłość nie tylko krajowej gospodarki, ale przede wszystkim dziesiątek tysięcy ludzi związanych z branżą. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że tym razem zdrowy rozsądek zwycięży nad polityką.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (13)

  • Wojtek 2018-04-25 12:12:59
    Futerkowcy znowu kłamią. Skąd tym razem wzięli dane, że utylizuje 1,2 milionów ton odpadów z zakładów drobiarskich czy z rybołówstwa? A te ich pawilony można używać do hodowli królików. Królika można zjeść a norki ub lisa NIE!
  • Beti 2018-04-11 13:17:32
    do Viki
    jak chcesz zobaczyć prawdziwe cierpienie to udaj się do hospicjum dla dzieci i starszych , może wtedy zrozumiesz co to jest życie i cierpienie i może zastanowisz się zanim napiszesz takie głupoty. Życie nie jest różowe a ty powinnaś już wyrosnąć z bajek jak chcesz się wypowiadać na temat czyjegoś życia .
  • Estera 2018-04-11 13:02:27
    Gdzie są dane na temat zatrudnienia na fermach norek? 90% to Ukraińcy.
  • Xxx 2018-04-10 22:09:33
    Wyrwać fermy od zachodnich oszołomów i nadal je prowadzić w rodzinnych fermach pod zwiększoną kontrolą państwowych służb.Zakaz chodowlu spowoduje zejście ich do podziemia i na Ukrainę,i w taki sposób zrobicie tym zwierzaka jeszcze większe cierpienie.
  • blaa 2018-04-10 19:47:17
    Ludzi w tym kraju traktuje się gorzej jak zwierzeta, wyzysk i oszustwo na kazdym kroku. Znęcanie się psychiczne pracodawców nikogo nie dziwi, a wy tu o jakichś zwierzetach..
  • Biala Podlaska 2018-04-10 14:35:54
    Pseudo obrońców zwierząt zbrakło, wybijano zdrowe świnie, maciory rażone prądem rodziły prosięta.
    Nie było sponsora z zachodu, który sowicie wynagrodził takie sprzedaje panienki,,,,
  • Poznaniak 2018-04-10 14:19:05
    Holenderskie fermy norek zniszczyły polskich hodowców a w mediach widzimy samych słupów zachodniego biznesu który niszczy również nasze środowisko. Stop dużym fermom norek w Polsce.
  • były stary hodowca 2018-04-10 14:09:07
    zamykać fermy!! zostały już tylko duże fermy w tysiące zwierząt, małe rodzinne fermy gdzie dbało się o zwierzęta dawno zniknęły z rynku bo to się nie opłacało na tak małą skalę. żeby zarobić trzeba mieć tysiące skór a w tym wypadku dobrostan nie jest już ważny tylko kasa. Dziś norki mają malutkie piętrowe klatki, a to nie wiewiórki. coraz gorsze warunki, pracownicy sadyści, pijaczki a pseudo hodowcy nawet na swoich fermach nie bywają tylko liczą pieniądze. jako hodowca jestem za zakazem!
  • baca56 2018-04-10 14:08:47
    @Viki
    Masz rację, zdarza się ze zwierzęta cierpią.
    Jest tylko jeden sposób, żeby uniknąć tego cierpienia: zlikwidować wszystkie, natychmiast.
    O to Ci chodzi?
  • Fundacja aVIVA 2018-04-10 12:49:17
    Droga Viki a dlaczego jesz sałatę?? ona też cierpi jak ją wyrywa się z ziemi!! dlaczego jesz jajka?? wiesz jak to boli kurę!! pij tylko wodę i jedz najlepiej suche liście, które spadną z drzewa! tylko czasem ich nie zrywaj!
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.162.15.31
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!