Według dr. Dave Daviesa współpracującego z Centrum Doradztwa dla Producentów Kiszonki - organizacji wspieranej przez Dow Europe, zajmującej się propagowaniem wiedzy o najlepszych praktykach w zakresie produkcji kiszonki - zastosowanie trzech prostych kroków po pierwszym pokosie może w pozytywny sposób wpłynąć na jakość i ilość drugiego pokosu.

“Po zwiezieniu z pola ostatnie beli, warto jest przemyśleć trzy aspekty, które mogą mieć decydujący wpływ na jakość paszy wyprodukowane z drugiego pokosu”:
1. Oceń stan pola. Ta czynność jest łatwiejsza do przeprowadzenia gdy pole jest skoszone. Łatwo wówczas ocenić stan skażenia pola, co w znacznym stopniu wpływa na obniżoną jakość fermentacji oraz skażenie bakteriami Listeria. Warto jest również rozważyć ponowne włókowanie pola.
2. Nie należy nadużywać nawozów. Podczas przygotowań do drugiego pokosu, rolnicy często zbyt obficie nawożą pole, chcąc tym samym intensywnie wpłynąć na wzrost plonów. Takie postępowanie nie przynosi jednak spodziewanych rezultatów.

“Nawożenie azotem ma tutaj szczególne znaczenie, zbyt obfite powoduje, ze kiszonka ma zbyt dużą zawartość amoniaku oraz kwasu masłowego. Zbyt mało nawozu z kolei spowoduje, że plon będzie zbyt mały i zawartość białka może być nie satysfakcjonująca. Zawartość azotanów w trawie podczas pokosu nie powinna przekraczać 0.02% całkowite zawartości azotu”, radzi Tadeusz Kruszewski , ekspert z Podlaskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego.

Niskie plony spowodowane tegorocznym opóźnionym wzrostem zielonki mogą wskazywać na fakt, że część azotu pozostanie niewykorzystana przez wzrastające rośliny. Problem ten łatwo rozpoznać po ciemno zielonym kolorze ulistnienia, a jego konsekwencją jest obniżona zawartość cukrów. Nadwyżka azotu skutkuje również obniżoną wydajnością fermentacji i wysokim stężeniem niestawialnych produktów ubocznych, jak amoniak I kwas masłowy.

“Maksymalny poziom azotu powinien zawierać się w 180 – 250 jednostkach na hektar, w zależności od gatunku zasiewu I żyzności gleby” twierdzi dr. Dave Davis. Zaleca on również minimum 6 tygodniową przerwę pomiędzy nawożeniem obornikiem oraz koszeniem, w celu zapobieżenia skażeniu paszy.