Generalnie w tym roku nic nie zapowiadało, że mogą być problemy ze zbiorem siana. Ale pogoda jak zwykle krzyżuje plany.


- Przedłużająca się do pierwszych dni kwietnia zima nie spowodowała szkód na trwałych użytkach zielonych, a ich stan po zimie był dobry, oceniony na poziomie średniej z wielolecia. Topniejąca jeszcze w pierwszej dekadzie kwietnia dość gruba pokrywa śnieżna nie powodowała na łąkach i pastwiskach zastoisk wody, podtopień i rozlewisk - czytamy we Wstępnym szacunku głównych ziemiopłodów rolnych i ogrodniczych w 2013 r. przygotowanym przez Główny Urząd Statystyczny.

Wiosna przyszła później i później rośliny rozpoczęły wegetację, ale mimo to przebiegała ona na początku bez zakłóceń, a nawet bardziej dynamicznie niż w latach poprzednich.
- Dobrze rozkrzewione trawy z końcem kwietnia weszły w fazę strzelania w źdźbło, a częste, majowe opady deszczu zapewniały dobre uwilgotnienie gleby oraz sprzyjały bujnemu i dynamicznemu wzrostowi roślinności łąkowej. Do zbioru pierwszego pokosu siana łąkowego przystąpiono miejscami w trzeciej dekadzie maja, jednak występujące na przełomie maja i czerwca intensywne i ulewne deszcze spowodowały, że sprzęt pierwszego pokosu siana przeciągnął się aż do pierwszej dekady lipca - podaje GUS.

Łąki były nadmiernie wilgotne, a także drogi dojazdowe do nich również „tonęły" w wodzie i błocie. Te czynniki spowodowały, że sianokosy nie były wykonane w terminie, a rolnicy martwili się o pasze dla zwierząt na zimę.

- Przerośnięta ruń łąkowa wylegała, podgniwała i pleśniała, co miało niekorzystny wpływ na jakość i znaczne pogorszenie wartości paszowej siana. Z łąk koszonych w późniejszym terminie zbierane siano było słabej jakości z powodu zwłóknienia i małej zawartości białka. Deszczowa pogoda utrudniała dosuszanie siana, dobre były natomiast warunki odrostu roślinności na trwałych użytkach zielonych - informuje Urząd.

Analitycy ocenili, że plony I pokosu traw łąkowych w przeliczeniu na siano wyniosły ok. 25,2 dt/ha, natomiast zbiory z łąk trwałych (w przeliczeniu na siano) wyniosły około 6,3 mln t.