Badania świadomości kokcydiozy przeprowadzone wśród polskich hodowców trzody chlewnej pokazały, że zdecydowana większość hodowców nie zdaje sobie sprawy z faktu, że ich stado może być dotknięte inwazją kokcydiów. Większość również nie wie, jak z nią walczyć, zapobiegać, rozpoznawać oraz jakie są skutki zaniechania leczenia. Typowe dla kokcydiozy objawy, czyli biegunka i słaba kondycja zwierzęcia, łączone są zazwyczaj z innymi infekcjami, a efektem choroby są odczuwalne straty ekonomiczne – przy odsadzeniu hodowca traci na każdym prosięciu ok. 1,5 kg.
    
Szacuje się, że 75% polskich ferm wielkostadnych dotkniętych jest kokcydiozą, natomiast wiedza na temat tej choroby jest wciąż niska i często niepełna.

Kampania „Policz się z kokcydiozą. Zarabiaj na profilaktyce” ma na celu poszerzyć wiedzę hodowców dotyczącą kokcydiozy oraz zmotywować do jej zapobiegania i leczenia. Jan Biegniewski, prezes POLSUS, mocno akcentuje konieczność wzmocnienia świadomości polskich hodowców w problematyce kokcydiozy: „Tylko profilaktyczne leczenie, prowadzone systematycznie, pod kontrolą lekarza, pozwoli hodowcom zniwelować straty ekonomiczne powodowane kokcydiozą. Świadomość tych strat jest wciąż mało dostrzegana”.

Od strony merytorycznej, działania kampanii wspiera prof. Zygmunt Pejsak, kierownik Zakładu Chorób Świń Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach. „Aby hodowla przynosiła oczekiwane zyski, hodowca musi inwestować w zdrowie prosiąt. W przypadku kokcydiozy systematyczne podawanie leku każdemu prosięciu jest w stanie zabezpieczyć stado przed chorobą. Hodowcy na pewno szybko odczują wymierne korzyści takich działań profilaktycznych” - komentuje profesor Pejsak.

Profilaktyka kokcydiozy polega na podaniu prosiętom preparatu, którego składnikiem aktywnym jest toltrazuril. Dawka leku powinna być dostosowana do masy ciała prosięcia. Pozwoli to zyskać hodowcy przy odsadzeniu średnio 1,4 kg na prosię, a na koniec tuczu średnio 5,6 kg na tuczniku.