Cały kompleks zajmuje 27 tysięcy metrów kwadratowych. Dzięki unowocześnieniu laboratoriów, Instytut może podejmować nowe wyzwania, takie jak diagnozowanie na przykład choroby niebieskiego języka, czy gorączki zachodniego Nilu.

prof. Tadeusz Wijaszka, dyrektor Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach: nasze członkowstwo w UE powiem kolokwialnie, zależało od tego, żeby te takie laboratoria powstały ze względu i na granicę z państwami trzecimi, jak i na zagrożenia, żebyśmy tu zwalczali wszystkie niebezpieczne zarazy, czy zagrożenia, które niesie handel międzynarodowy.

Kompleks ma własne generatory prądu. Jeśli dojdzie do przerwy w zasilaniu, włączą się po dwóch minutach.

Jacek Kuźmak, sekretarz naukowy PIW w Puławach: możemy powiedzieć, że te dwa obiekty zostały całkowicie oddane do użytku i od stycznia 2009 roku rozpoczynamy tam pracę.

Całodobowy monitoring pozwala zareagować na każdy błąd. Nowe laboratoria w Puławach zaczęły funkcjonować już w ubiegłym roku. Na dokończenie czekały jednak dwa obiekty, między innym spalarnia.

Bronisław Komorowski, marszałek Sejmu: można się chwalić także tym, że potrafiliśmy, a widać to na przykładzie Puław, znakomicie wykorzystać nowe możliwości, które stwarza fakt, że funkcjonujemy jako państwo w ramach wielkiego projektu cywilizacyjnego jakim jest Unia Europejska.

Uroczystego otwarcia laboratoriów dokonał w tym tygodniu marszałek Sejmu - Bronisław Komorowski. Budowa nowego obiektu kosztowała 22 miliony euro, pełne wyposażenie pochłonęło 50 milionów.

Źródło: Agrobiznes/ Tomasz Zalewa/OTV Lublin

Podobał się artykuł? Podziel się!