Zapalenie gruczołu mlekowego wywołuje ponad 150 gatunków drobnoustrojów w tym: bakterie, mykoplazmy, grzyby, glony a także wirusy.
Czynnikami sprzyjającymi  do wystąpienia mastitis są czynniki genetyczne, niska odporność miejscowa wymienia, niska liczba komórek somatycznych, uszkodzenia kanału strzykowego, błędy doju, wysoka wydajność mleczna, niehigieniczne warunki środowiskowe, przechładzanie wymienia, niedobór antyoksydantów i niektórych pierwiastków śladowych, skarmianie pasz zawierających wysoki poziom mykotoksyn lub fitoestrogenów, stres termiczny a także nagłe zmiany pogody.

W niniejszym artykule skupimy się nad występowaniem zapalenia gruczołu mlekowego, którego obraz kliniczny jest widoczny zaraz po wycieleniu. Temat ten dotyka również problemu mastitis u krów w pierwszych dniach po wycieleniu do nawet  100 dnia laktacji.
 Długo oczekiwane wycielenie i wiązane z nim prognozy wydajności mlecznej często zostają ostro zweryfikowane, gdy na samym początku laktacji pojawia się zapalenie wymienia. Rodzi to dodatkowe koszty związane z leczeniem krowy, stratę mleka, a także  obniża wydajność mleczną w całej laktacji.

Na łamach tego numeru postaramy się krótko przedstawić i omówić przyczyny jego występowania, głównie od strony zmian, które zachodzą w organizmie krowy w okresie okołoporodowym.

Często hodowcy zastanawiają się dlaczego pomimo stosowania zasuszenia w obecności antybiotyków DC u krów świeżo wycielonych pojawia się zapalenie wymienia. Antybiotyki DC działają dość skutecznie w stosunku do Streptococcus agalactiae i Staphylococcus aureus jednak słabo chronią przed zapaleniami spowodowanymi patogenami środowiskowymi, które mogą bytować w ściółce, oborniku, glebie i wodzie. Ponadto ich terapeutyczne działanie obniża się po  ok. 4-5 tygodniach, a zasuszenie trwa najczęściej 7-8 tygodni. Nie jest to jedyną przyczyną występowania mastitis po wycieleniu na tle drobnoustrojów środowiskowych.

Organizm krowy wypracował kilka sposobów obrony gruczołu mlekowego przed wystąpieniem infekcji w okresie zasuszenia.   Jednak w tej linii obronnej znajduje się kilka słabych punktów, które mogą nie wytrzymać naporu drobnoustrojów. Szczególnie ma to istotne znaczenie w przypadku wystąpienia dodatkowych czynników, które osłabiają organizm krowy.