PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

MRiRW szuka możliwości zastąpienia soi GMO innymi paszami białkowymi

MRiRW szuka możliwości zastąpienia soi GMO innymi paszami białkowymi Fot. Shutterstock

Autor: PAP

Dodano: 08-02-2018 09:06

Tagi:

Ministerstwo Rolnictwa prowadzi wielokierunkowe działania, które mają zmniejszyć deficyt krajowego białka w żywieniu zwierząt - zapewniła w środę wiceminister rolnictwa Ewa Lech. Z końcem roku mija termin stosowania soi GMO w paszach; resort na razie nie widzi możliwości jej zastąpienia.



W ustawie o paszach z 2006 r. został wpisany zakaz karmienia zwierząt paszami genetycznie modyfikowanymi. Do takich należy soja GMO, którą Polska sprowadza z Ameryki Południowej. W praktyce okazało się, że soi, która - jak dotąd - najlepiej nadaje się do karmienia zwierząt, nie można zastąpić rodzimymi roślinami białkowymi. Dlatego wprowadzenie zakazu jej stosowania kilkukrotnie przesuwano. Obecnie obowiązuje on do 1 stycznia 2019 r.

Zakaz ten został wprowadzony na 2 lata, a nie, jak sugerowała strona rządowa, na 4 lata. Okres ten okazał się niewystarczający dla zastąpienia śruty GMO krajowym białkiem, co nie znaczy, że resort nie podejmował intensywnych działań. Jednak większość z nich nie została jeszcze zakończona - tłumaczyła Lech na środowym posiedzeniu podkomisji nadzwyczajnej do spraw monitorowania programu zwiększenia wykorzystania polskiego białka roślinnego w paszach.

Konkluzja zespołu ds. alternatywnych źródeł białka, (został on powołany w lutym 2017 r.) jest taka, że na razie w Polsce nie ma możliwości zastąpienia śruty GMO innymi materiałami paszowymi pochodzenia krajowego, m.in. ze względu na wysoką cenę.

Ministerstwo Rolnictwa, po uzyskaniu opinii członków zespołu ds. alternatywnych źródeł białka, planuje przedłużyć okres stosowania w żywieniu zwierząt pasz GMO.

Jak mówiła Lech, w celu zwiększenia udziału krajowego białka w paszach, rolnicy uzyskają dopłaty do produkcji roślin strączkowych. Do 2020 r. prowadzony będzie wieloletni program, który m.in. zajmuje się badaniami genetycznymi roślin wysokobiałkowych. Polska ponadto uczestniczy w programie soi naddunajskiej. Projekt taki realizowany jest przez Centralny Ośrodek Badania Odmian Roślin Uprawnych (COBORU) od 2017 r. Zakłada kompleksowe badanie, które odmiany soi non GMO można uprawiać i na jakim terenie. Pracuje się nad szerszym wykorzystanie śruty rzepakowej w paszach - wyliczała.

Wieloletni program (2016-2020) ma na celu zwiększenie wykorzystania krajowego białka, chodzi o to, by 50 proc. białka pochodziło ze źródeł własnych - mówił dr Wojciech Mikulski, przedstawiając dotychczasowe wyniki badań. Obecnie w Polsce 80 proc. białka paszowego pochodzi z importu - dodał.

"Gdyby ministerstwo zaangażowało się w realizację tego programu, to zwiększylibyśmy bezpieczeństwo białkowe Polski (...), zwiększylibyśmy dochodowość rolników poprzez ochronę przyrodniczą gleb oraz budowę rynku nasion strączkowych. A wprowadzenie mieszanek z większym udziałem roślin strączkowych pozwoliłoby obniżyć koszty tych mieszanek, a tym samym konsument otrzymałby tańszy produkt" - powiedział Mikulski.

Po prezentacji odbyła się dyskusja. Choć wszyscy zgodzili się z potrzebą większego uniezależnienia się od importowanej soi, to opinie co do możliwości wykorzystania krajowych surowców były bardzo podzielone.

Wiceprzewodniczący komisji rolnictwa Krzysztof Ardanowski (PiS) zarzucił ministerstwu rolnictwa, że nie chce wziąć pod uwagę badań wieloletniego programu.

"Działalność lobby paszowego związanego z importem soi jest na tyle skuteczna, że jest kwestionowany program białkowy, jego wynik oparty na absolutnie przekonywalnych przesłankach (...) Ministerstwo Rolnictwa zamiast wykorzystać 7-letnie wyniki badań poważnych naukowców (...) z tych badań korzystać nie chce, twierdzi, że badania trzeba rozpocząć od nowa" - powiedział Ardanowski.

Jak mówił, zostaną wydane kolejne pieniądze, a to jest wielka rozrzutność "chyba, że chce się udowodnić, że nie można w Polsce zastępować soi". Wieloletni program realizowany jest od 2011 r. przeznaczono na ten cel 50 mln zł.

"Jest to nieprawda" - powiedziała wiceminister, odnosząc się do zarzutów posła. "Chcemy opracować dywersyfikację źródeł białka, a (warzywa) strączkowe są jednym z elementów. To nie znaczy, że my nie skorzystamy z wyników badań" - dodała. Poinformowała, że program zespołu ds. alternatywnych źródeł białka zostanie przedstawiony w marcu. (PAP)

autor: Anna Wysoczańska

edytor: Sonia Sobczyk

awy/ son/

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (7)

  • Hodowca Świń 2018-02-10 04:34:28
    Do hodowcy drobiu: jak już padną drobiarze i hodowcy świń, to jestem ciekaw, kto kupi te bobiki, łubiny i oczywiście nadmiar zbóż, który na pewno powstanie - zboże często ze słabymi parametrami jakościowymi. Ale stawiam 0,7, że nie wprowadzą zakazu, bo CAR**L i parę innych zainteresowanych podmiotów szybko z tą chorą wizją pseudo ekologów się uporają. A pewnie groźba zaskarżenia przepisów do KE jest wystarczający straszakiem. Najgorzej jak politycy chcąc zdobyć popularność, biorą się za tematy, których nie ogarniają... To już komuna w wielu tematach była bardziej racjonalna...
  • Hodowca drobiu 2018-02-09 15:46:16
    Hodowca Świn trafnie wskazał że problemem nie jest tylko cena ale również wartość odżywcza bobików i grochu. Więc naiwni plantatorzy grochu nie liczcie że po zakazie soi GMO będzie ktoś przepłacał za nic nie warty wasz produkt. Większość producentów trzody i drobiu padnie a nieliczni pozostali kupią o 30% droższą soję nonGMO z Ukrainy lub Brazylii. Zwracam tu uwagę że będziemy kupowali wtedy drób z Niemiec wyprodukowany na tej soi której nie kupili nasi farmerzy.
  • Bauer 2018-02-08 23:44:25
    Ja kuku do konca sierpnia niepotrafie na polu utrzymac z powodu dzikow wiec soja odpada.tylko maczka kostnsvdo swin i drobiu idealna tania i cala niby afera z nia zwiazana byla rozdmichana po to zeby importowac srute z usa
  • lpietrzak@poczta.onet.pl 2018-02-08 23:15:03
    Witam ja bym stawiał na groch tylko paszarnie nie chcą kupować bo mają dostęp do soj
  • mmm 2018-02-08 12:59:02
    sprzedałem łubin sąsiadowi dla świń , słodki dał 2t z ha , poszedł po 90zł , jeżeli dopłaty byłyby wyższe ,to może coś z tego było by ,,,ale tak to szkoda czasu ,zbyt kłopotliwa i droga uprawa
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 52.6.70.202
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!