Jako uzasadnienie wiceminister rolnictwa Tadeusz Nalewajk w piśmie MRiRW podaje, że procent zakażonych zwierząt z roku na rok systematycznie się zmniejsza, a zniesienie obowiązku świadectw zdrowia dla świń kierowanych bezpośrednio do rzeźni podyktowane było również aktualną sytuacją na rynku wieprzowiny oraz kosztami ponoszonymi przez producentów trzody chlewnej. Jak poinformował Nalewajk, informacje zawarte w takim świadectwie są w części tożsame z informacjami dotyczącymi łańcucha żywnościowego zwierząt kierowanych na uboju, zawartymi w rozporządzeniu Parlamentu i Rady (WE), dotyczącego higieny w odniesieniu do żywności pochodzenia zwierzęcego. Zgodnie z tym rozporządzeniem rzeźnie muszą otrzymywać od posiadaczy zwierząt informacje dotyczące statusu gospodarstwa oraz stanu zdrowia zwierząt, nie później niż na 24 godziny przed przybyciem zwierząt do rzeźni.  Według resortu, również ze względu na ten zapis, możliwe było zniesienie obowiązku wystawiania świadectw.

KRL-W w liście skierowanym zarówno do MRiRW, premiera, jak i innych resortów, zwróciła uwagę na fakt, że program zwalczania choroby Aujeszkego, którego elementem było wprowadzenie obowiązku wystawiania świadectw zdrowia dla świń, jest dofinansowany przez Komisję Europejską, a każda jego zmiana wymaga konsultacji i zgody Komisji. Okres współfinansowania zakończył się 31 grudnia 2010. (...) W związku z powyższym z punktu widzenia przepisów prawa Unii Europejskiej, przedkładanie Komisji Europejskiej projektu zmiany programu nie było konieczne - odpowiada MRiRW i dodaje, że choroba Aujeszkyego nie jest chorobą stanowiącą zagrożenia dla ludzi, a mięso pozyskiwane ze świń seropozytywnych po przeprowadzonym badaniu przed-  i poubojowym jest zdatne do spożycia.