Jak dodał Wojtaszek, takie wyniki badań mogą jednak przyspieszyć zniesienie na tym terenie 3-km strefy zapowietrzonej, utworzonej po wykryciu w grudniu ub.r. w przytulisku przy leśniczówce w Taftowie pod Ornętą ogniska wirusa ptasiej grypy. Poinformował, że wojewódzki lekarz weterynarii wystąpił już do wojewody warmińsko- mazurskiego o zniesienie tej strefy.

Wojewódzki lekarz weterynarii w Olsztynie otrzymał w piątek z Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach wyniki badań wymazów pobranych od czterech ptaków przebywających w przytulisku w Taftowie. W ośrodku tym na początku grudnia na ptasią grypę padły dwa myszłowy i bocian. Na zabicie czterech pozostałych ptaków: dwóch żurawi, łabędzia niemego i bociana, które należą do gatunków chronionych, nie zgodził się minister środowiska.

"W wymazach brak jest wirusa H5N1, ale to jeszcze nie oznacza, że ptaki te nie są nosicielami wirusa grypy ptaków. Za 21 dni zostaną pobrane i zbadane kolejne wymazy. Dopiero dwukrotne badanie może dać nam pewność, że ptaki są zdrowe" - powiedział PAP Adam Wojtaszek.

W woj. warmińsko-mazurskim w grudniu ub.r. wykryto trzy ogniska grypy ptaków: w przytulisku dzikich ptaków w Taftowie pod Ornetą oraz w prywatnych gospodarstwach w Głodówku pod Ostródą i Łępnie pod Elblągiem. W tym ostatnim miejscu strefa zapowietrzona została już zniesiona.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!