W poniedziałek wykryto czwarte ognisko ptasiej grypy w miejscowości Sadłowo w gminie Bieżuń (Mazowieckie). Obecność wirusa stwierdzono na fermie brojlerów, w której znajduje się ok. 360 tys. ptaków. Ognisko choroby jest w tzw. 3-km strefie zapowietrzonej, wyznaczonej wcześniej wokół Karniszyna - tam wystąpienie choroby stwierdzono w sobotę (Sadłowo leży ok. 2 km od Karniszyna).

Pierwsze dwa ogniska ptasiej grypy wykryto 1 i 2 grudnia na fermach indyczych w Uniejewie i Myśliborzycach k. Płocka. Kolejne stwierdzono tydzień później w Karniszynie, gdzie na fermie było ok. 120 tys. kur niosek.

Jakubczak podkreślił, że służby weterynaryjne stale kontrolują kurniki znajdujące się w strefie zapowietrzonej, ale jak dotąd nie stwierdzono padnięć drobiu. Jednocześnie zastrzegł, że "sytuacja jest dynamiczna" i wszystko może się zdarzyć, gdyż grypa u ptaków rozwija się w ciągu 2-4 dni.

"Na razie nie ma podejrzenia dalszych przypadków ptasiej grypy. Obecne lustracje nie dają żadnych podstaw do stwierdzenia, że jeszcze coś znajdziemy" - powiedział Jakubczak. Dodał, że próbki wysyłane są do badań w laboratorium w Puławach tylko wtedy, gdy jest realne podejrzenie choroby.

Według informacji uzyskanych od Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii, dotychczas uśpiono drób z siedmiu kurników, a w każdym znajdowało się 20-30 tys. ptaków. Drób pozostał jeszcze w pięciu kurnikach w Karniszynie i kilkunastu w Sadłowie. Łącznie zostanie zlikwidowane ponad 500 tys. sztuk drobiu.

Źródło: PAP