Podobnie jak w przypadku much, o których pisaliśmy przed miesiącem, losy ludzi i gryzoni przeplatają się ze sobą od wieków. W wielu rejonach świata pomiędzy obiema populacjami toczyła się walka o przeżycie. Pamiętajmy jednak, że myszy i szczury z pewnością nie poradziłyby sobie tak dobrze, gdyby nie działalność człowieka. Nie powinno to jednak nikogo dziwić: w pobliżu siedzib ludzkich gryzonie zawsze były w stanie znaleźć wystarczające ilości pokarmu. Jednocześnie wysoka odporność na warunki środowiska i niezwykle silnie rozwinięty intelekt sprawiają, że gryzonie są dla człowieka przeciwnikiem trudnym do pokonania.

Również i dziś problem ten nie jest błahy. Wiele miast boryka się obecnie z nadmiernie rozwiniętą populacją gryzoni. Istnieją nawet fantastyczne teorie mówiące o tym, że w przyszłości szczury zdominują naszą planetę i stopniowo wyprą z niej człowieka. Trudno dać wiarę takim opiniom. Nie zmienia to jednak faktu, że gryzonie są dla ludzi - a w szczególności dla rolników - poważną udręką. Plaga szczurów występująca w gospodarstwie to nie tylko straty paszy i uszkodzenia instalacji lub wyposażenia chlewni. Pamiętajmy, że gryzonie te stanowią wektor wielu jednostek chorobowych groźnych nie tylko dla trzody, ale przede wszystkim dla ludzi.

Obecna pora roku szczególnie sprzyja występowaniu plagi gryzoni - na pustoszejących polach coraz mniej pożywienia, pod dostatkiem jest go natomiast w magazynach zbożowych ulokowanych w gospodarstwach. Najwyższy zatem czas, aby przyjrzeć się zagrożeniom związanym z występowaniem myszy i szczurów w chlewni i jej otoczeniu.

WRÓG KAŻDEGO ROLNIKA

Szkodliwość gryzoni w chlewni w dużej mierze oznacza zagrożenia, jakie zwierzęta te stanowiły dla ludzkości od wieków - zjadanie i zanieczyszczenie paszy, uszkadzanie elementów wyposażenia, jak również szerzenie rozmaitych chorób.

Jeden szczur potrafi rocznie zjeść nawet 20 kg ziarna. Pozornie wydaje się to niewiele. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę tempo rozmnażania się gryzoni, sprawa staje się dużo poważniejsza. Przy sprzyjających warunkach i wobec braku działań deratyzacyjnych populacja gryzoni może więc w krótkim czasie osiągnąć kolosalne rozmiary. W tym momencie 20 kg zjedzonego ziarna pomnożone przez liczbę osobników sięgającą nierzadko kilkuset sztuk daje już wymierną stratę. Problemem jest również zanieczyszczenie ziarna odchodami - taka pasza może stać się źródłem poważnych chorób zarówno ludzi, jak i zwierząt.