Zwierzęta transportowane z Austrii, Węgier, Bułgarii, Grecji oraz Litwy przemierzały w niektórych przypadkach około 2200 km.  Na granicy Bułgarii z Turcją skontrolowano 44 transporty zwierząt.  W większości przypadków odnotowano znaczne uchybienia w warunkach dobrostanu zwierząt, co prowadziło do ich cierpienia.

Wzywamy Komisję Europejską do zawieszenia transportów zwierząt do Turcji w trybie natychmiastowym, aby uniknąć dalszych cierpień zwierząt. Duże odległości i wysokie temperatury to zbyt ekstremalne warunki, aby zapewnić nawet minimalne warunki dobrostanu – powiedział Peter Stevenson z CIWF.

Opóźnienia często trwają kilkanaście godzin, a nawet dni zanim transporty przekroczą granicę. Podczas takich przymusowych postojów zwierzęta przebywają w wysokich temperaturach bez wystarczającej ilości wody i pożywienia. Osoby kontrolujące transporty zauważyły, że zwierzęta były wyczerpane, często leżały w głębokiej warstwie odchodów, były ekstremalnie spragnione a zapach amoniaku był nie do zniesienia.

Temperatura zmierzona wewnątrz pojazdów dochodziła do 48 °C a w jednym przypadku (transport owiec z Bułgarii) nawet 58°C. Szczególnie europejskie bydło nie jest przyzwyczajone do tak wysokich temperatur, dlatego szybko słabnie i upada. Na granicy, gdy wyładowywano zwierzęta w celu ważenia czy sprawdzenia płci, nie były one pojone, czy karmione. Zwierzęta, które nie były w stanie wejść  ponownie do pojazdu, były tam wciągane siłą, często również kopane i bite.W wielu przypadkach pojazdy były przeładowane zwierzętami, które nie miały wystarczająco miejsca czy dostępu do wody.

Komisja już dwukrotnie została powiadomiona o sytuacji transportów do Turcji, najpierw 5 kwietnia, później 27 maja br. – Komisja i państwa członkowskie nie podjęły jak  dotąd żadnych działań, aby rozwiązać ten problem, dlatego zwierzęta z UE nadal cierpią w transportach do Turcji – podają organizacje.