Nie ma go także po większej ilości transakcji chętnych do zakupów kontrahentach. Są jedynie poszukiwania odbiorców i niższe ceny uzyskiwane za surowiec.

Tak od początku miesiąca wygląda rynek wieprzowiny. Wszystko przez nadwyżkę mięsa w kraju i za granicą. Krajowi producenci liczyli, że umocnienie się euro osłabi import i będą mogli swobodniej handlować surowcem. Podaż jednak spłatała im figla.

Wieprzowina – giełdy towarowe

elementy importowane zł/kg

łopatka 5,40 – 5,60

przodki 5,90 – 6,10

szynka 7,60 – 7,80

boczek 8,40 – 8,60

karkówka 9,00 – 9,40

Import owszem jest ograniczony, ale wiele firm wciąż obraca sprowadzonym po niższym kursie mięsem mrożonym, a i same zakłady mają spore zapasy krajowego towaru. W bieżącej produkcji bazują więc na własnych chłodniach, a jeśli decydują się na zakupy, to bardzo niewielkich ilości. Ograniczona liczba kontrahentów i duża podaż zaowocowała spadkiem cen.

Wieprzowina – giełdy towarowe

oferty sprzedaży - elementy krajowe zł/kg

skórki 1,60 – 2,10

głowy 1,40 – 4,50

tłuszcze 3,00 – 5,80

łopatka 5,60 – 9,90

szynka 6,50 – 11,20

karkówka 7,00 – 12,50

schab 9,50 – 16,80

Elementy poszukiwane przed pierwszym listopada, teraz nie znajdują nabywców. Szynka, karkówka czy schab odkładają się w magazynach. Nie ma także chętnych na sprzedające się do tej pory na pniu skórki, tłuszcze i głowy. Cenowe oferty zakupu mijają się z ofertami sprzedaży o 30 - 40 groszy.

Gdyby kurs euro był korzystniejszy dla importerów, to sytuacja krajowych producentów byłaby jeszcze gorsza, bo w tym tygodniu wieprzowina w Europie zdecydowanie tanieje. Za kilogram karkówki firmy przetwórcze płacą około 9 złotych. W porównaniu z ubiegłym tygodniem cena łopatki spadła nawet o 60 groszy za kilogram.

Źródło: Agrobiznes/ Stella Norowska-Woldańska