Nawet do roku więzienia grozi mieszkańcowi Wilkowiecka, który został przyłapany na żywieniu zwierząt hodowlanych paszami niezgodnymi z unijnymi normami. Sprawa trafiła do prokuratury po kontroli gospodarstwa przez Powiatowego Inspektora Weterynaryjnego w Kłobucku. Okazało się, że do pasz, którymi były karmione tuczniki, rolnik dodawał mączkę kostną zwierząt lądowych.

- To rzeczywiście nietypowa sprawa, ale unijne dyrektywy i przepisy o ochronie zwierząt, które Polska przyjęła, praktycznie zakazują karmienia zwierząt hodowlanych mączką ze zwierząt lądowych, bo może to zagrażać zdrowiu konsumentów – powiedział rzecznik częstochowskiej prokuratury okręgowej Romuald Basiński. Rolnikowi grozi od grzywny do roku pozbawienia wolności. Akt oskarżenia trafił właśnie do sądu.

Zgodnie z przepisami UE Inspekcja Weterynaryjna prowadzi monitoring pasz oraz ich urzędowe kontrole między innymi w kierunku obecności przetworzonych białek pochodzenia zwierzęcego w paszach.