Historia domestykacji (udomowienia) zwierząt sięga kilkanaście tysięcy lat wstecz. I tak około 17 tys. lat temu człowiek oswoił psa, 11 tys. lat temu owcę i kozę, 9 tys. lat temu świnię domową, 8 tys. lat temu bydło domowe, a około 5,5 tys. lat temu konia. Losy ludzi i wielu gatunków zwierząt są więc ze sobą nierozerwalnie splecione. Co więcej, to człowiek miał znaczący udział w wytworzeniu wielu genotypów zwierząt. Prace hodowlane prowadzone były już wiele wieków temu, czego efektem są znaczne różnice fenotypowe między obecnie hodowanymi zwierzętami a ich dzikimi przodkami.

Przez tysiąclecia produkcja zwierzęca miała jednak charakter skrajnie ekstensywny, tak naprawdę największy postęp w tej dziedzinie nastąpił w okresie ostatnich kilkudziesięciu lat. Z okazji jubileuszu naszego pisma postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się, jak przez ostatnie 85 lat zmieniała się produkcja zwierzęca. Pozwolimy sobie również zastanowić się nad tym, jaka czeka ją przyszłość.

WCZORAJ A DZIŚ

Starsi czytelnicy z pewnością pamiętają jeszcze, jak wyglądały gospodarstwa rolne kilkadziesiąt lat temu. Rzadkością były wówczas podmioty wyspecjalizowane tylko w jednym kierunku produkcji zwierzęcej. Każdy niemal gospodarz miał wówczas po kilka sztuk bydła, świń, kur, kaczek, niekiedy również owiec czy kóz. Takie obrazki są dziś rzadkością, najczęściej można je spotkać w gospodarstwach ekologicznych bądź prowadzonych przez rolników - hobbystów. Dziś w produkcji zwierzęcej dominuje chów na dużą skalę - tylko taki bowiem zapewnia rolnikom opłacalną produkcję i relatywnie stabilny dochód.

W ciągu ostatnich dekad w produkcji zwierzęcej zmieniło się niemal wszystko: genetyka zwierząt, warunki chowu, system żywienia, a także (co chyba najważniejsze) wydajność produkcji. Jako przykład największych zmian warto z pewnością wymienić chów trzody. 85 lat temu w produkcji wykorzystywano głównie pierwotne rasy trzody chlewnej. Cechowały się one niską mięsnością i bardzo wolnym tempem wzrostu. Okres chowu tucznika przekraczał zazwyczaj rok. Wynikało to jednak także z ekstensywnego żywienia: świnie żywione były dużą ilością pasz objętościowych (zielonki, siano, parowane ziemniaki), śruty zbożowe były natomiast traktowane raczej jako uzupełnienie dawki pokarmowej. Inny był również system chowu: dziś większość dużych obiektów wyposażonych jest w podłogi rusztowe, które eliminują konieczność pracochłonnego usuwania obornika. Kilkadziesiąt lat temu produkcja trzody w całości prowadzona była w systemie ściołowym.