Trzy lata temu na tej belgijskiej fermie drobiu pojawił się wirus ptasiej grypy. Wówczas wszystkie ptaki zostały ubite. Właściciele musieli zacząć od nowa. Jednak teraz normy sanitarne są dużo bardziej restrykcyjne. Ubrania ochronne, dezynfekcja butów, podwójne drzwi, strefy izolacyjne to wszystko ma zapobiec niespodziewanemu atakowi choroby. Dodatkowe zabezpieczenia kosztują, ale efekty ewentualnej epidemii byłyby druzgocące dla środowiska, branży, lokalnej gospodarki a nawet konsumentów.

Komisja Europejska prócz pryszczycy i ptasiej grypy chce zająć się także walką z salmonellą. Skala problemów zdrowotnych w europejskim społeczeństwie powodowana tą bakterią jest dużo większa niż w przypadku innych chorób.

Źródło: Agrobiznes