Od przyszłego roku w całej Polsce ruszy program zwalczania choroby Aujeszkyego u świń. Przywróci on - zablokowaną obecnie - możliwość eksportowania żywych świń i świeżego mięsa do większości krajów Unii Europejskiej. Woj. śląskie będzie pierwszym regionem w kraju, gdzie już w tym roku ruszą badania zwierząt.

Jak poinformował w piątek w Katowicach zastępca Głównego Lekarza Weterynarii Janusz Związek, choroba Aujeszkyego ma przede wszystkim znaczenie gospodarcze. Jeśli jakikolwiek kraj Unii Europejskiej nie prowadzi programu monitorowania i zwalczania tej choroby, napotyka ograniczenia w eksporcie świń i wieprzowiny do innych krajów wspólnoty.

Chorobę Aujeszkyego wywołuje wirus atakujący głównie układ nerwowy. Stwierdza się ją u różnych gatunków zwierząt, najczęściej jednak chorują na nią świnie. Choroba powoduje straty w hodowli, wynikające głównie z zachorowań i padnięć prosiąt oraz okresowego zahamowania przyrostów masy ciała warchlaków i tuczników.

"Choroba nie była dotąd praktycznie w Polsce zwalczana. To zaniechanie postawiło polskich hodowców w trudnej sytuacji, ponieważ żywe świnie możemy dziś sprzedawać w Unii Europejskiej tylko do państw, które również tej choroby nie zwalczają, czyli Bułgarii i Rumunii. Prócz krajów Unii, nie chcą ich też kupować m.in. Korea Płd. i Japonia" - wskazał Związek.

Rozpoczęcie programu otworzy Polsce rynek tych państw Unii Europejskiej, które również zwalczają chorobę Aujeszkyego, to zaś dość poważnie zasili budżety hodowców trzody chlewnej. Polscy hodowcy nie będą mogli tylko sprzedawać żywych zwierząt do krajów, które Komisja Europejska uznała za całkowicie wolne od tej choroby, m.in. Wielkiej Brytanii.

W ramach ogólnopolskiego programu badana będzie krew świń ze wszystkich stad, aby - przy zastosowaniu metod statystycznych - mieć pewność, że zostaną znalezione wszystkie ogniska choroby. W 2008 r. w ten sposób przebadana zostanie całość pogłowia, w następnych latach - po ocenie sytuacji - prowadzona będzie eliminacja sztuk, które okażą się nosicielami wirusa.

W woj. śląskim, jako pierwszym w kraju, wprowadzony jest już właściwy program. Wcześniej, w woj. lubuskim, miał miejsce jego pilotaż, który pozwolił na wyeliminowanie błędów. Stwierdzono tam pięć ognisk choroby. Badania hodowli w kolejnych regionach Polski będą wdrażane sukcesywnie, w całości zostaną przeprowadzone do końca przyszłego roku.

Na zmierzenie skali występowania choroby w 2008 r. przewidziano 200 mln zł. Dalsze koszty programu trudno oszacować, ponieważ nie jest znana aktualna liczba pogłowia trzody chlewnej (szacunkowo ok. 10-13 mln sztuk - PAP). Nie wiadomo, ile pieniędzy trzeba będzie przeznaczyć na odszkodowania za wyeliminowane chore świnie, a także jaki procent zakażenia zostanie stwierdzony w całym kraju.

Program wprowadzany przez głównego lekarza weterynarii został zaakceptowany przez rady ministrów i będzie wprowadzony w postaci jej rozporządzenia. Finansowany będzie tylko z budżetu państwa. "200 mln zł jest więc kwotą poważną, tym bardziej gdy w tym roku na zwalczanie wszystkich chorób zakaźnych u zwierząt przeznaczono ok. 286 mln" - podkreślił Związek.

Inną chorobą wpływającą na ograniczenia handlu żywymi zwierzętami, którą Polska zwalcza od dłuższego czasu, jest białaczka bydła. Kolejne programy walki z chorobami o znaczeniu gospodarczym mają dotyczyć m.in. BVDV - wirusowej biegunki bydła. Tę chorobę zwalczają już również wszystkie stare kraje Unii Europejskiej.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!