Powiedział też, że na razie nie ma przesłanek, by doszło do dalszych zakażeń ptactwa szkodliwą również dla ludzi odmianą wirusa H5N1, której ognisko znajdowało się w jednej z krymskich ferm drobiowych.

Kniazewycz wyjaśnił, że wszystkie kurczaki z tej fermy zostały zlikwidowane. Dodatkowym plusem jest to, że hodowla znajdowała się z dala od siedzib ludzkich, gdzie również hodowany jest drób.

Minister nie wykluczył jednocześnie, że do kolejnych zachorowań na ptasią grypę może dojść na Krymie podczas przelotów ptactwa wędrownego.

O zlokalizowaniu niebezpiecznej odmiany ptasiej grypy ukraińskie władze poinformowały w piątek. Ognisko choroby wykryto w centrum Półwyspu Krymskiego, we wsi Riwne. W dniach 15-17 stycznia padło tam ponad 150 ptaków. W następnych dniach zabito 25 tysięcy kurczaków.

Przyczyną zachorowań ptactwa był wirus H5N1, co potwierdził Państwowy Instytut Ekspertyz Weterynaryjno-Sanitarnych.

Nie jest to pierwszy przypadek wykrycia ptasiej grypy na Ukrainie. Wcześniej stwierdzono ją również na Krymie, na przełomie 2005 i 2006 r. W czerwcu 2006 r. ptasia grypa pojawiła się w obwodzie sumskim, na północnym wschodzie kraju.

Źródło: PAP