Przeprowadzone badania potwierdziły, że u kaczek w delcie Mekongu pojawił się groźny także dla ludzi szczep ptasiej grypy H5N1.

Wietnamskie Ministerstwo Rolnictwa podało, że ptaki pochodziły z ferm w prowincji Tra Vinh. Pierwsze objawy infekcji zaobserwowano w ubiegłym tygodniu, gdy padło pięć z 300 kaczek. Pozostałe uśmiercono. Żadna z nich nie była wcześniej szczepiona.

W prowincji Tra Vinh po raz ostatni stwierdzono wirusa ptasiej grypy w sierpniu - poinformował regionalny urząd weterynaryjny.

Wietnamski minister rolnictwa Cao Duc Phat wezwał służby weterynaryjne do przyspieszenia szczepień drobiu, gdyż choroba pod wpływem jesienno-zimowego ochłodzenia na północy może intensywniej wystąpić na południu. Szczepienia ochronne prowadzi się w 23 z 64 wietnamskich prowincji. Dotychczas zaszczepiono blisko 39 mln ptaków.

Od początku tego roku w Wietnamie odnotowano siedem przypadków ptasiej grypy u człowieka, w tym cztery zakończyły się zgonem chorego. Tydzień temu zmarła 22-letnia Wietnamka w siódmym miesiącu ciąży.

Groźny dla człowieka wirus H5N1 pojawia się w ostatnim czasie na kolejnych fermach drobiowych.

Według Światowej Organizacji Zdrowia, od końca 2003 r. na ptasią grypę zmarło na świecie ponad 200 ludzi, najwięcej w Indonezji.

Źródło: PAP